Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Fabijański całą swoją energię wkłada w "TzG". Nagle wyjawił zaskakującą prawdę
Sebastian Fabijański od lutego niemal każdy dzień spędza na sali treningowej z Julią Suryś. Para prezentuje w "Tańcu z gwiazdami" naprawdę niezły poziom, a sam aktor okazał się sporym zaskoczeniem tej edycji.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
W ciągu pięciu odcinków para numer 1 nie dostała jeszcze mniej niż 30 punktów (tyle otrzymała za tango). Jury najwyżej, bo na 38 oczek, oceniło ich układ w rytmie disco z ostatniego epizodu i choreografię zaprezentowaną podczas wyjątkowego Kayah Night.
A jako że każda niedziela ma jakiś motyw przewodni, tym razem padło na internet. I to wcale nie uczestnik, który właściwie wywodzi się ze świata cyfrowego, czyli Kacper Porębski, zaskoczył informacją, który gwiazdor sieci kibicuje mu w tanecznej rywalizacji.
Fabijański ujawnił to tuż po świętach.
Tuż po świętach Fabijański ogłosił ws. "Tańca z gwiazdami". Nie do wiary, kto go wspiera
Niespodziewanie na instagramowym profilu aktora znalazło się zdjęcie pewnego bardzo znanego dziennikarza, prowadzącego jeden z najpopularniejszych polskich kanałów na YouTubie, czyli Krzysztofa Stanowskiego. Powód był dość zaskakujący.
"(...) Zrobiłem casting na wspieracza z internetu. Zgłosiło się wielu, ale zwycięzca (...) [zmiótł - przyp. aut.] konkurencję (tak jak z resztą całkiem niedawno w pewnym podcaście)! Zwycięzcą został… niekwestionowany i nie samozwańczy, ale wybrany (...) król internetu Krzysztof Stanowski" - przedstawił kolegę 38-latek.
Fabijański wyraźnie nawiązał do niedawnego głośnego wywiadu, którego wspomniany mężczyzna udzielił Kubie Wojewódzkiemu i Piotrowi Kędzierskiemu. Wielu orzekło wówczas, że youtuber świetnie poradził sobie z presją pytań "króla TVN-u".
Okazuje się, że Stanowski nie tylko wystąpił w wideo wyświetlanym bezpośrednio przed występem pary, ale i zasiądzie na widowni podczas odcinka na żywo.
Kto wie, może nawet prowadzący Krzysztof Ibisz będzie miał okazję zamienić z nim kilka słów, jak to czasami ma w zwyczaju z zaproszonymi do studia gośćmi.
Stanowski bez ogródek o Fabijańskim w "Tańcu z gwiazdami". "Miałeś udawać"
A to jeszcze nie koniec.
"(...) Zrobiliśmy dla was serię rolek/tiktoków pt. 'Co na to Stanowski?'. My będziemy mu prezentować różne… 'talenty', a on będzie nas oceniał. Niestety (dla niego) zabraliśmy mu jego ulubioną cyfrę - 0 [nawiązanie do nazwy kanału dziennikarza], więc będzie musiał się wysilić" - ogłosił w dalszej części wpisu Sebastian.
Dosłownie kilka godzin później na Instagramie znalazł się pierwszy filmik z cyklu. "Performance" pt. "Koń by się uśmiał" przedstawia Suryś i Fabijańskiego odwzorowujących w zabawny sposób jazdę na koniu w rytm dynamicznej muzyki.
Ale Stanowski nie był zachwycony.
"Miałeś udawać normalnego, jeszcze przez kilka tygodni" - skomentował z udawanym niesmakiem, pokazując tabliczkę z cyfrą 2.
Fabijański ani trochę się tym nie przejął.
"Krzysztof nie był łaskawy w ocenie, ale do tego się już zdążyłem przyzwyczaić" - podsumował krótko.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
"Taniec z gwiazdami" wraca po przerwie. Fabijański nagle wyjawił kulisy
Pavlović dała mu zaniżoną ocenę w "Tańcu z gwiazdami". Fabijański odpowiedział dopiero po odcinku
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








