Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Fabijański zachwyca w "Tańcu z gwiazdami". Przed nim wyjątkowy występ
Sebastian Fabijański świetnie radzi sobie na parkiecie "Tańca z gwiazdami". W poprzednich epizodach wraz z trenującą go Julią Suryś otrzymał 36 punktów za cza-czę, 30 za tango i (nie licząc dziesiątki od "dodatkowej" jurorki, Kayah) 38 za paso doble.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
W końcu przyszedł czas na zazwyczaj mocno wyczekiwany przez uczestników odcinek rodzinny. Od kilku dni wiadomo, że aktor zaprezentuje układ wraz z jedną z najważniejszych kobiet w swoim życiu.
Dosłownie na parę godzin przed występem duet pokazał się razem w "halo tu polsat", gdzie publicznie opowiedział o łączącej ich relacji. W końcu wszystko się wydało.
Osiem godzin przed "Tańcem z gwiazdami" Fabijański pokazał się z kobietą. Sama przedstawiła się jako "żona"
Nie jest tajemnicą, że Fabijański zaprosił do specjalnego wydania "TzG" swoją ukochaną siostrę, Weronikę, która jest choreografką i tancerką specjalizującą się w dancehallu.
Świadoma medialnego zamieszania wokół życia prywatnego brata 29-latka od razu ze śmiechem przedstawiła się w paśmie porannym Polsatu jako "żona".
W studiu śniadaniówki rodzeństwo opowiedziało, że kiedyś ich kontakty nie były tak dobre jak teraz, przede wszystkim z uwagi na dzielącą ich sporą, bo wynoszącą dziewięć lat, różnicę wieku.
"Jak (...) [Sebastian] był bardziej w fazie wychodzenia z domu, a nie zostawania w nim, to ja próbowałam (...) [się do niego zbliżyć] na różne sposoby, [np.] podsłuchiwałam jego muzykę. Pamiętam, jak przyszli do ciebie koledzy, a ja pukałam do drzwi, że chcę obejrzeć z wami (...) [serial]. Piotrek Stramowski zresztą mnie wtedy wpuścił. Zawsze go lubiłam" - wspominała Weronika.
"Dobry chłopak zawsze z niego był" - skomentował ze śmiechem Fabijański.
Aktor przyznał, że nie pamiętał tej sytuacji, podobnie jak nie zdawał sobie sprawy, że siostra starała się wzmocnić ich więź. Z uśmiechem wrócił natomiast do chwil, gdy nawet jako o wiele młodsza od niego rozstawiała go po kątach.
Za kilka godzin Fabijański zatańczy z nią w "TzG". Taka jest o nich prawda
Fabijańskim udało się stworzyć tak silną więź dlatego, że nigdy nie starali się udawać kogoś, kim nie są, czy udowadniać innym, że świetnie się dogadują. Zresztą dopiero z czasem i po trudnych doświadczeniach znaleźli w sobie największe oparcie.
"Wydarzyła się w naszym życiu śmierć naszego taty. Mnie to poskładało. Mocno się odsunąłem emocjonalnie (...). Kiedy zostałem sam i Weronika jakiś czas temu też została sama, zaczęliśmy bardzo dużo rozmawiać. Ja zacząłem zauważać w niej dużo mądrości, której szczerze wcześniej nie widziałem (...). Ten etap naszej samotności sprawił, że mieliśmy wspólny mianownik i mieliśmy o czym rozmawiać, i (...) te rozstania sprawiły, że zyskaliśmy siebie. I to jest (...) piękne w tym wszystkim" - wyjawił.
Sebastian nie ukrywał, że możliwość wspólnego zatańczenia jest dla nich bardzo wzruszająca i ekscytująca.
"Cieszę się bardzo z tego, że tutaj jesteśmy i że dzisiaj będziemy mogli zatańczyć na parkiecie 'Tańca z gwiazdami', bo to jest niewątpliwie coś dla nas bardzo istotnego i symbolicznego. Myślę, że dla naszej mamy, która będzie na widowni, [również]" - wyznał.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Odcinek rodzinny "Tańca z gwiazdami". Kto z kim zatańczy? Nietypowa decyzja Gamou Falla
Rafał Maserak zabrał głos ws. Sebastiana Fabijańskiego. "Ocena była troszeczkę zawyżona"
Mało kto znał Stramowskiego od tej strony. Nagle wyjawił prawdę o Fabijańskim
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








