Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Fabijański zaprosił do "Tańca z gwiazdami" wyjątkową kobietę. Oto kim jest tajemnicza Weronika
Od jakiegoś czasu odcinek rodzinny jest stałym elementem każdej edycji "Tańca z gwiazdami". To szczególny moment zwłaszcza dla uczestników (bo nie wszyscy widzowie, ale i jurorzy za nim przepadają), którzy nie mogą doczekać się tworzenia wspólnych wspomnień z bliskimi.
W minioną niedzielę na parkiecie w studiu nie brakowało wzruszeń. Gwiazdy zaprezentowały się w pięknych choreografiach ze swoimi rodzicami, pociechami, partnerami i - jak w przypadku Sebastiana Fabijańskiego - rodzeństwem.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Aktor zaprosił do jednorazowego udziału w show siostrę Weronikę, tancerkę i choreografkę, która miała wyraźny wpływ na charakter zaprezentowanego przez nich układu. To właśnie ze względu na to Iwona Pavlović przyznała im wysoką, ale zarazem... niższą niżby chciała ocenę.
A oto jak zareagował na to gwiazdor ekranu.
Pavlović dała mu zaniżoną ocenę. Fabijański zareagował dopiero po odcinku
Pokaz Sebastiana, jego siostry Weroniki i tancerki Julii Suryś był niezwykle energetyczny i efektowny. Niestety oceniający mieli kłopot z tym, by dostrzec w nim podstawowe kroki samby, czyli stylu tańca, który został im przydzielony.
"Bardzo mocno opakowaliście sambę w hip-hop. Dużo było bioder i ramion. Były momenty, ale jednak drugiego było mniej" - komentował Tomasz Wygoda, na co usłyszał od aktora, że zależało mu na pokazaniu, w czym dobra jest jego siostra.
Pod opinią kolegi ze składu podpisała się też Pavlović, która od razu zapowiedziała, że niestety ze względu na to będzie musiała przyznać nieco niższą ocenę. Koniec końców pokazała jednak tabliczkę z wysoką cyfrą 8. Łącznie tercet otrzymał 34 punkty, co stanowi przecież zupełnie zadowalający wynik.
Już po programie Fabijański przyznał, że nie ma pani Iwonie tego za złe.
"Nie, [nie jesteśmy - przyp. aut.] obrażeni absolutnie. (...) Przyjmuję to z pokorą, takie jakie jest. To, że pani Iwona powiedziała, że musi trochę obniżyć [punktację] ze względu na ten [taniec], mimo że bardzo doceniła show, to jest to kolej rzeczy. Myślę, że po prostu taka jest formuła tego programu" - skomentował 38-latek w rozmowie z "Faktem".
Sebastian Fabijański niewzruszony oceną Pavlović. Nie to się dla niego liczy
Fabijański ponownie powołał się na słowa, które wypowiedział w trakcie trwania odcinka.
"Tak jak powiedziałem tam stojąc: dla mnie najważniejsze było to, żeby bardzo duża (...) [publiczność] tego programu po prostu zobaczyła moją siostrę w (...) [jej] najlepszym wydaniu. I wydaje mi się, patrząc na reakcje ludzi, że my to osiągnęliśmy (...). Mnie to cieszy" - dodał.
Ewidentnie oceny to nie jest dla Sebastiana główny motywator w całym tym przedsięwzięciu.
"Staram się robić to, co mi w duszy gra w tym programie, cieszyć się tym, że tutaj jestem. Zapraszając siostrę, chciałem, żebyśmy się wspólnie tym cieszyli i wydaje mi się, że to się udało. Mam nadzieję, że ludzie to widzieli, że to się przeniosło przez ekran" - podsumował.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Pavlović tłumaczy się z oceny Fabijańskiego. Stanowcze słowa
Rafał Maserak zabrał głos ws. Sebastiana Fabijańskiego. "Ocena była troszeczkę zawyżona"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








