Chylińska i Prokop współpracują od lat. Nikt nie wiedział, co ich łączy
Agnieszka Chylińska i Marcin Prokop są związani z "Mam talent!" od samego początku, tj. od 2008 roku.
Ona od zawsze pełniła w programie funkcję jurorki, on natomiast pojawia się w tej roli dopiero od (wliczając tę obecną) trzech edycji. Wcześniej przez 14 odsłon był jednym z dwóch prowadzących (długo w parze z Szymonem Hołownią, a przez dwa sezony - Michałem Kempą).
Piosenkarka i prezenter mieli więc sporo okazji, by lepiej się poznać i zacieśnić więzi, a teraz, odkąd siedzą obok siebie przy jednym stole, jest ich zapewne jeszcze więcej.
Ale chyba nikt nie sądził, że gwiazdy są ze sobą aż tak blisko... Nie do wiary, do czego ostatnio doszło między nimi w odcinku na żywo.
Nie do wiary, co zaszło w "Mam talent!". Między Chylińską i Prokopem zrobiło się gorąco
W minioną sobotę w półfinale show wystąpiła m.in. Marcelina Runewicz. 14-latka po raz kolejny zachwyciła oceniających i publikę. Wszyscy zgromadzeni w studiu wstali i nagromadzili ją gromkimi brawami.
A kiedy gospodarz formatu, Jan Pirowski poprosił jury o opinię, Chylińska niespodziewanie... pocałowała Prokopa w same usta. W odpowiedzi prowadzący "Dzień Dobry TVN" tylko się uśmiechnął i żartobliwie poprosił o jeszcze.
Skąd taki ruch wokalistki?
"Marcin sprawił, że ta dziewczyna została podkreślona w naszym programie. Sprawił, że ty, Marcelino, jesteś w półfinale. I powiem ci szczerze, że to jest zarówno ogromny szacunek dla twojej ciężkiej pracy, ale też dlatego, że ten chłopak naprawdę się zna" - powiedziała Chylińska.
Miała ona na myśli oczywiście to, że to dzięki złotemu przyciskowi Prokopa na castingu dziewczyna przeszła automatycznie do kolejnego etapu produkcji.
Chylińska i Prokop nawet się nie kryli. Niecodzienne sceny w "Mam talent!"
Była wokalistka zespołu O.N.A. nie mogła wyjść z podziwu.
"Ja jestem tak onieśmielona twoim talentem, twoimi zdolnościami, tym, jak ze spokojem po prostu (...) [osiągasz - przyp. aut.] takie dźwięki, że to jest czysta miłość do muzyki. To jest czysta miłość do tego, żeby ciężko pracować. Ten występ pozostanie w moim sercu na wiele, wiele lat. Oczywiście do momentu, kiedy zacznę zapominać. Ale Marcin mi wtedy przypomni" - powiedziała z humorem.
Zachwytów wokalem dziewczyny nie kryła też Julia Wieniawa, która sama od ponad dekady działa w branży muzycznej.
"Gratuluję ci odwagi w wyborze tak trudnego utworu. Nie mogę wyjść z podziwu, że tak młoda osoba się na to zdecydowała" - mówiła do nastolatki, która zaprezentowała na scenie utwór Jennifer Hudson "And I Am Telling You I'm Not Going" (sprawdź!).
Zobacz też:
Nie do wiary, do czego doszło za kulisami. Oto o co żonaty Prokop zapytał Wieniawę








