Duże zmiany w "Mam talent!". Powrót Egurroli, debiut Krupińskiej
"Mam talent!" jest obecny na antenie z przerwami od 2008 roku. Na przestrzeni lat zachodziły w nim liczne zmiany personalne. Jedyną osobą, która pojawia się w nim od samego początku, jest Agnieszka Chylińska.
W odświeżonej wersji za stołem zasiadają obok niej Julia Wieniawa, Marcin Prokop (wieloletni prowadzący show) i powracający na to miejsce Agustin Egurrola. Gospodarzami są natomiast debiutująca w tym sezonie Paulina Krupińska i Jan Pirowski.
Cel i formuła formatu zasadniczo się nie zmieniły. Na etapie castingów wyłaniane są osoby z najciekawszymi, najbardziej imponującymi, a czasami najzabawniejszymi, dość szeroko rozumianymi talentami, które z jakiegoś powodu zaintrygowały oceniających. Później o ich losie i ewentualnej wygranej decydują odbiorcy.
Jak wiadomo, telewizja karmi się emocjami, kiedy więc dochodzi do takich sytuacji, jak ta z ostatniego odcinka talent show, to nie można jej nie pokazać. To, co stało się na scenie podczas przesłuchań, zaskoczyło nawet samych jurorów.
W "Mam talent!" doszło do scen. Chylińska i Egurrola nie mogli powstrzymać łez, ale od Wieniawy powiało chłodem
Do nietypowego zdarzenia doszło po występie jednego z przybyłych na casting. Mężczyzna najpierw zaśpiewał utwór, który sam stworzył, a później zaprezentował imponującą choreografię. I dopiero gdy wszyscy pomyśleli, że to koniec, zaczęło się najlepsze.
Niespodziewanie uczestnik zaprosił bowiem na scenę kibicującą mu na widowni partnerkę, z którą jest od pięciu miesięcy, po czym ukląkł przed nią i zapytał, czy za niego wyjdzie. Gdy ta padła mu w objęcia, chyba można było uznać to za odpowiedź twierdzącą.
Sędziowie nie kryli zaskoczenia tym, co się dzieje. Już w momencie, gdy chłopak zapraszał swoją ukochaną na scenę, rozglądali się z niedowierzaniem i pytali sami siebie, o co tu chodzi.
Ale kiedy mimowolnie stali się świadkami wyjątkowej sceny, nie mogli powstrzymać wzruszenia. Prokop aż zasłonił usta dłonią, a w oczach Chylińskiej i Egurroli pojawiły się łzy. Wieniawa zareagowała jednak zupełnie inaczej.
"Gdyby chłop mi tak zrobił, to ja bym uciekła. Przed całą Polską..." - skomentowała.
Nowy obiekt westchnień w życiu Julii Wieniawy. Czy będzie to "ten jedyny"?
Jak wiadomo, wokalistka miała dość burzliwe życie uczuciowe. Za czasów jej aktywności w show-biznesie spotykała się z Antonim Królikowskim, Aleksandrem Milwiw-Baronem, Nikodemem Rozbickim i - jak wskazywały na to różne sygnały - Kubą Karasiem. Głośno było też o jej relacjach z Maciejem Zakościelnym czy Tymoteuszem Puchaczem.
Teraz jednak kto inny jest na tapecie. Niedawno gwiazda została przyłapana w towarzystwie pewnego przystojnego piłkarza Motoru Lublin. Widać było, że u boku pochodzącego z Belgii Hervé Matthysa czuła się bardzo swobodnie.
"Zwiedzali więc miasto, trzymali się za ręce, a w pewnym momencie skradli sobie namiętnego całusa. Czułe objęcia jasno dały znać, że mają się ku sobie. I to bardzo!" - relacjonował "Super Express".
Kto wie, być może to właśnie on kiedyś zapyta Julię, czy zostanie jego żoną. Jeśli tak się stanie, to przynajmniej ma już pewną wskazówkę, w jakich okolicznościach tego NIE robić...
Zobacz też:
Nie do wiary, do czego doszło za kulisami. Oto o co żonaty Prokop zapytał Wieniawę
Plotki o nowym związku Wieniawy krążyły od tygodni. A teraz takie doniesienia








