Ilona Łepkowska odpowiada za sukces wielu polskich produkcji
Ilona Łepkowska nie bez powodu nazywana jest "Królową polskich seriali". Słynna scenarzystka i pisarka odpowiada za sukces takich seriali jak "Klan", "M jak miłość", "Na dobre i na złe" czy "Barwy szczęścia".
Autorka ma na swoim koncie także scenariusze do największych kinowych przebojów, w tym serii kultowych komedii "Och, Karol" i "Kogel-mogel".
Nic więc dziwnego, że twórczyni historii uwielbianych przez kolejne pokolenia Polek i Polaków cieszy się w środowisku dużym uznaniem.
Ilona Łepkowska znana jest jednak nie tylko ze swoich dokonań filmowych oraz telewizyjnych - pisarka często nie boi się publicznie wypowiadać kontrowersyjnych opinii, które odbijają się w mediach szerokim echem.
Ilona Łepkowska wywołała falę kontrowersji. Wszystko przez jedną wypowiedź
Ostatnio o 71-latce znów zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą wypowiedzi na temat pracy artystów, która zdaniem scenarzystki nie może się równać z żadnym innym zawodem pod względem kompetencji.
"Kurierów, sprzątaczek i tak dalej jest bardzo wielu i generalnie rzecz biorąc, nie trzeba mieć zbyt wielkich umiejętności, aby być sprzątaczką. Każda kobieta jest sprzątaczką jednocześnie w swoim domu, prawda? Ja jestem też sprzątaczką" - mówiła w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.
Szczególne emocje wzbudziła jednak dalszą częścią wypowiedzi.
"Proszę pana, ja mogłabym pracować jako sprzątaczka. Teraz już nie, bo mam prawie 72 lata, ale mogłabym pracować jako sprzątaczka. Natomiast sprzątaczka albo kasjerka z Lidla nie mogłaby robić tego, co ja, ponieważ po prostu nie ma do tego kompetencji" - dodała.
Pomimo tego Łepkowska zapewnia, że nie czuje się przez to lepsza od innych.
"Nie uważam się za lepszą osobę. Uważam, że są potrzebne i sprzątaczki, i scenarzyści, i aktorzy, i malarze, i kurierzy. Wszyscy jesteśmy potrzebni" - podsumowała.
Jest reakcja na słowa Ilony Łepkowskiej. "Mam duże wątpliwości"
Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Fala krytyki pojawiła się także ze strony innych przedstawicieli mediów.
"Mam bardzo duże wątpliwości, czy aby na pewno pani Łepkowska byłaby w stanie (...) przychodzić do pracy i harować (...). To wszystko też są kompetencje, tylko inne. Jej może się wydawać, że dałaby radę, a mnie się może wydawać, że po trzech dniach uznałaby, iż to nie dla niej. (...) To wymaga wytrwałości. Twardego charakteru. Dyscypliny. To też są kompetencje. Nie każdy scenarzysta dałby radę. Oj, nie każdy" - skwitował na swoim profilu Krzysztof Stanowski.
Zobacz też:
Ilona Łepkowska ostro o reklamie z udziałem Tomasza Karolaka. "Powinien się wstydzić"
"M jak miłość" trwa w najlepsze, a tu Ilona Łepkowska po latach takie słowa. Dała do wiwatu
Łepkowska odbiła męża znanej aktorce. Rzuciła go zaraz po oświadczynach








