Reklama
Reklama

"M jak miłość" trwa w najlepsze, a tu Ilona Łepkowska po latach takie słowa. Dała do wiwatu

Ilona Łepkowska, współtwórczyni i wieloletnia scenarzystka "M jak miłość", szczerze przyznaje, że obecna odsłona serialu jest jej zupełnie obca. W najnowszym wywiadzie bez ogródek skwitowała ostatnie poczynania produkcji Telewizji Polskiej.

Ilona Łepkowska to jedna z twórczyń serialu "M jak miłość". W latach 2000-2007 pełniła funkcję głównej scenarzystki, jak i współproducentki formatu. Gwiazda udzieliła wywiadu dla Pudelka, w którym podzieliła się refleksją na temat tego, co aktualnie dzieje się w serialu. 

Ilona Łepkowska nie ma dobrego zdania o nowym "M jak miłość"

Ilona Łepkowska nie ma dziś najlepszego zdania o "M jak miłość". Po pierwsze specjalnie go nie ogląda, a po drugie, kiedy już trafi na jakiś odcinek, to nie rozpoznaje w nim serialu, który kiedyś współtworzyła.

Reklama

"Nie oglądam. Przypadkiem ostatnio trafiłam na jakiś odcinek - czegoś szukałam, nagle widzę powtórkę, więc obejrzałam kawałek. Ale... Dla mnie to jest teraz właściwie zupełnie obce. W odcinku, który oglądałam, nie było żadnej postaci, którą znałam. Poczułam się, jakbym oglądała zupełnie nieznany serial. Obejrzałam 20 minut odcinka i nie wiedziałam, o co chodzi, jakie są między tymi postaciami relacje. To już nie jest moje 'M jak miłość'. Ale to normalna kolej rzeczy" - wyznała.

Na tym nie koniec. Łepkowska wprost wyznała, że najchętniej zakończyłaby produkcję

"Gdyby to zależało ode mnie, być może chciałabym serial zakończyć. Ale taka decyzja to wypadkowa wielu interesów - stacji, producenta, widzów i osób przy nim pracujących. Dopóki jest oglądalność, dopóki się to opłaca, to serial trwa" - stwierdziła scenarzystka.

Ilona Łepkowska nie spodziewała się takiego sukcesu "M jak miłość"

Ilona Łepkowska wróciła pamięcią do niełatwych początków "M jak miłość". Telewizja Polska podchodziła do projektu długiego serialu stopniowo, z dozą dystansu.

"To nigdy nie było planowane jako krótki serial. Pamiętam, że gdy nieżyjący już wieloletni kierownik produkcji Ryszard Chutkowski otrzymał pierwsze scenariusze wraz z prognozą wątków do setnego odcinka, zaczął się śmiać. Był to człowiek starej daty, dla którego serial liczący sto odcinków był abstrakcją. W ogóle nie traktował takiej perspektywy serio. Telewizja podpisywała umowy stopniowo" - przyznała Ilona.

Scenarzystka podkreśliła jednak, że zarówno ona, jak i inny twórcy, nie spodziewali się, że "M jak miłość" zostanie na antenie przez 25 lat.

"Gdy zobaczono, że serial się podoba, zaczęto podpisywać umowy na cały sezon, potem na dwa. Ale nie będę udawać, że myśleliśmy, że to potrwa aż 25 lat. Tak samo zresztą jak przy 'Klanie', który wymyśliliśmy z Wojtkiem Niżyńskim. Absolutnie nikt z nas nie przewidywał takiego sukcesu" - wyznała dla portalu.

Czytaj także:
Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz też:

Łepkowska odbiła męża znanej aktorce. Zostawiła go po zaręczynach

Ilona Łepkowska nie miała złudzeń co do "Klanu" i "M jak miłość"

Takie były prawdziwe kulisy sceny z kartonami w "M jak miłość"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Ilona Łepkowska | "M jak miłość"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy