Opowiadający o perypetiach mieszkańców Wilkowyj, w których wsi znienacka pojawia się Lucy Wilska z Nowego Jorku serial "Ranczo" okazał się gigantycznym sukcesem i nawet sami twórcy nie mogli przewidzieć takiego obrotu spraw.
Produkcja doczekała się już 10. sezonów, a właśnie kręcony jest 11. sezon "Rancza", którego premiera prawdopodobnie będzie miała miejsce jesienią tego roku. Ma to być zwieńczenie całej historii.
Gwiazdy serialu już pojawiły się na planie zdjęciowym i chętnie dzielą się z fanami doniesieniami zza kulis produkcji.
Ilona Ostrowska potwierdza doniesienia. Nie była na to gotowa
Odtwórczyni roli Lucy - Ilona Ostrowska także ma już za sobą pierwsze wizyty na planie. W rozmowie z Radiem Eska aktorka wróciła pamięcią do swoich pierwszych chwil z obsadą serialu "Ranczo". Sama przyznała, że wówczas nie mogła nawet przypuszczać, że produkcja TVP okaże się tak wielkim sukcesem. Jest tak, jak ludzie myśleli.
"Jak to ruszyło i się zrobiły tego 'Rancza' z trzy sezony... ja myślałam, że my tak na dobrą sprawę spotkamy się na chwilę, a to się okazało, że to jest taki wielki sukces. Wtedy chyba miałam takie największe 'wow', że to jest niebywałe, że tak naprawdę przyjeżdżają autobusy [fanów - przyp. red.], ja dostaję kwiaty, pendrive-y z wierszami, ludzie koczują u mnie pod domem. Tak naprawdę prywatność bardzo się zminimalizowała" - opowiada gwiazda "Rancza".

Teraz, po latach, tak wielkie zainteresowanie oraz sympatia ze strony fanów nie jest już dla Ostrowskiej taką niespodzianką. "Ranczo" stało się wręcz kultowe i doczekało się sporej grupy wielkich miłośników. Co więcej, organizowane są nawet specjalne zloty fanów serialu, a każde z doniesień na temat nowego sezonu wywołuje wielkie poruszenie.
To prawdziwy fenomen na niespotykaną dotąd skalę.
Zobacz też:
Zaskakujące wieści ws. "Rancza". Królikowski jednak pojawi się w obsadzie
To ona mogła zagrać Lucy w "Ranczu". Gwiazda serialu wyznała zaskakującą prawdę
Ilona Ostrowska przerywa milczenie ws. nowego "Rancza". "Trudno trzymać język za zębami"








