Woźniak-Starak zasiliła "PnŚ". Już kiedyś tam pracowała
Agnieszka Woźniak-Starak przez ostatnich kilkanaście lat kojarzona była przede wszystkim z TVN-em. W tym okresie prowadziła tam liczne programy, m.in. "Dzień Dobry TVN" czy "Mam talent!".
W końcu jednak uznała, że nie ma już tam dla niej miejsca i, ku zaskoczeniu wszystkich, w czerwcu ubiegłego roku odeszła z pracy. Niedługo jednak wytrzymała bez telewizji. Już pół roku później gwiazda wróciła na swoje stanowisko, ale w TVP.
To właśnie z tą stacją prezenterka była związana na początku kariery. Po kilku jesiennych wizytach w "Pytaniu na śniadanie" w charakterze gościa obchodząca 15 kwietnia urodziny 47-latka ponownie stanęła za sterami pasma porannego.
Katarzyna Dowbor, która również jakiś czas temu trafiła do niego po przerwie, mówi wprost, co sądzi o roszadach personalnych w formacie.
Dowbor bez ogródek o Woźniak-Starak. Ledwo wróciła do "Pytania na śniadanie", a tu takie słowa
Chyba w żadnej innej produkcji nie dochodziło tak często do zmian prowadzących.
Obecnie na redakcję śniadaniówki składa się aż sześć duetów: wspomniana Dowbor i Filip Antonowicz, Beata Tadla i Robert El Gendy, powracająca w 2025 Marzena Rogalska i Łukasz Nowicki oraz Anna Lewandowska i Robert Stockinger. W ubiegłym roku zadebiutowali też Marta Surnik i Grzegorz Dobek.
W grudniu na antenie pojawiła się natomiast Agnieszka Woźniak-Starak, która po wstępnych testach u boku Stockingera, ostatecznie została połączona z Łukaszem Kadziewiczem. Kobieta nie kryła radości z tego powodu.
A jak postrzega ją ceniona koleżanka z pracy?
"Ona [Agnieszka] jest z naszym kolegą, który już był. Wszystkie pary oceniam bardzo dobrze, bo uważam, że każdy ma swoją osobowość, swoje życie zawodowe i bardzo się cieszę, że są kolejne pary" - odpowiedziała dyplomatycznie Katarzyna Dowbor w rozmowie z Telemagazynem.
Woźniak-Starak w końcu czuje się jak u siebie. "To nie było to, co chciałam"
Woźniak-Starak też wydaje się zadowolona z takiego obrotu spraw. Niedawno przyznała, że nie miała żadnych obaw przed przejściem z jednej stacji do drugiej.
"Nigdy nie bałam się zmian. Ja lubię zmiany. Zmiany są dobre, bo uczy się czegoś nowego. Nawet jeżeli te zmiany są w trudnym momencie, to później naprawdę może z tego wyjść coś fantastycznego" - mówiła w rozmowie z Party.pl.
Wreszcie może robić to, co naprawdę kocha.
"Myślę, że rozrywka i taki duży program rozrywkowy to nie było to, co ja chciałam robić tak naprawdę. I to nie było moje miejsce. Ja lubię telewizję na żywo. Ja lubię programy śniadaniowe. Ja lubię publicystkę. Ja lubię rozmawiać z ludźmi" - tłumaczyła.
Zobacz też:
Wyszło na jaw ws. Katarzyny Dowbor. Wyjawiła, czego nie robi








