Dominika Rybak o wynagrodzeniu za "Królową przetrwania". Mówi wprost: "Nie są to kolosalne pieniądze"
Dominika Rybak była jedną z uczestniczek show "Królowa przetrwania". 21 maja oficjalnie ogłoszono ją zwyciężczynią programu, a w konsekwencji tego odebrała czek na pokaźną kwotę 75 tysięcy złotych.
W najświeższym wywiadzie, udzielonym niespełna miesiąc po wygranej, ujawniła, czy występowanie w programie było korzystne pod kątem finansowym.
Chociaż nie zdradziła kwoty, na którą mogła liczyć, przyznała, że jej gaża nie była wcale wygórowana.
"Każdy miał jakąś swoją gażę za udział w programie, ale to były zróżnicowane kwoty. Nie są to kolosalne pieniądze, natomiast nie możemy ujawniać stawek. Wydaje mi się, że większość z nas, o ile nie wszystkie, a przynajmniej dziewczyny, z którymi rozmawiałam - były bardziej zajarane perspektywą samej przygody niż ewentualnym zarobkiem" - mówiła w rozmowie z VOX FM.
Rybak o wyżywieniu w "Królowej przetrwania". Odcina się od afery
Była uczestniczka programu odniosła się również do afery związanej z kulisami show. W sieci zawrzało po słowach Karoliny Pajączkowskiej, która skrytykowała produkcję za niedostatek jedzenia na planie.
Zwyciężczyni show ma na ten temat odmienne zdanie. Odcięła się od słów koleżanki.
"Ogólnie jeśli chodzi o żywność, to miałyśmy bardzo dużo jedzenia. Nikt nie cierpiał na braki, ja absolutnie ich nie odczułam. Moim zdaniem produkcja dołożyła wszelkich starań, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo i godny pobyt. Pomimo że był to program survivalowy, to na ten survival składały się bardziej relacje międzyludzkie i zadania niż przetrwanie na zasadzie braku jedzenia, bo tak nie było. Jedzenie było, więc nie wiem, skąd takie zażalenia. Też do mnie dotarły te głosy i po prostu nie wiem, dlaczego ktoś się tak wypowiedział na ten temat, bo jest to kłamstwo" - przyznała.
Zobacz także:
Tuż po wygranej w "Królowej przetrwania" ogłosiła. Ma kolejny powód do świętowania
Już wszystko jasne. To ona została "Królową przetrwania"








