Martyna Wojciechowska nie mogła doczekać się powrotu do córki
Martyna Wojciechowska na święta wróciła do domu. O radości z tego powodu opowiadała na Fidżi, jeszcze przed spakowaniem walizek. Razem z ekipą spędzili bardzo wartościowy czas, ale uznała, że warto zrobić sobie przerwę nawet od tak wspaniałej pracy.
"CZAS WRACAĆ. (...) trudno stąd wyjeżdżać (...) Ale tęsknota ciągnie do domu i do Marysi. I pomyśleć, że kiedyś potrafiłam wyjeżdżać na nagrywanie 4 odcinków ciurkiem przez miesiąc (...) Chcę to miejsce pokazać mojej córce Mani. Dopóki jeszcze czasem chce gdzieś ze mną jeszcze wyjeżdżać" - przekazała na Instagramie.
Martyna Wojciechowska zwierzyła się z czasu u boku rodziny
Teraz Martyna wyjawiła, jak dokładnie świętowała. Miała przy sobie naprawdę szczególne towarzystwo.
"Taki to był czas. Baterie naładowane w najlepszym towarzystwie. Z Mamą i Córką. Nieważne gdzie, nieważne jak, bo razem z Nimi i to jest dla mnie najważniejsze. Mam nadzieję, że u Was też było dużo spokoju i prawdziwego odpoczynku" - zwierzyła się w sieci.
Martyna do komunikatu dodała zdjęcia koni, rodziny, świątecznego stołu oraz natury.
Agnieszka Woźniak-Starak skomentowała komunikat Wojciechowskiej
Komentarz pod wpisem zostawiło wiele fanów, a nawet - Agnieszka Woźniak-Starak.
"Oooo" - napisała i dodała kilka pozytywnych emotek.
Obserwatorzy wyjawili za to, jak bardzo doceniają Martynę:
- "Piękne zdjęcia oraz konie".
- "Uwielbiam panią Martynę!".
- "Piękne miejsce, marzę o skromnym domku nad jeziorem z kozą do grzania i tyle".
Dobrze wiedzieć, że jedna z ulubionych osobowości telewizyjnych widzów, może liczyć na tak ogromne wsparcie.
Czytaj też:
Martyna Wojciechowska była pięć razy zaręczona. Nie tylko Kossakowski skradł jej serce
Wojciechowska ogłosiła ws. swojego programu. Na koniec poprosiła o jedno








