Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Kayah w "Tańcu z gwiazdami". Miała poważne zadanie
Miniony odcinek "Tańca z gwiazdami" był wyjątkowy. Oto bowiem show uświetniła swoją obecnością Kayah. Obecna na polskiej scenie muzycznej od dekad wokalistka otworzyła niedzielny epizod, wykonując na parkiecie jeden ze swoich hitów.
A to jeszcze nie koniec. Piosenkarka miała za zadanie oceniać występy uczestników, którzy tego dnia tańczyli do jej utworów w aranżacji orkiestry Tomasza Szymusia. Tym samym po raz pierwszy w historii show kandydaci do zdobycia Kryształowej Kuli mogli uzyskać nawet 50 punktów (i jednej parze rzeczywiście się to udało).
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Kayah była zresztą bardzo hojna dla biorących udział w rywalizacji. Każdemu z duetów przyznała maksymalną liczbę oczek, a dla tych, którzy szczególnie ją zachwycili, przygotowała nawet specjalną tabliczkę z "jedenastką".
I to właśnie z artystką związana była drobna wpadka Krzysztofa Ibisza...
Wpadka Ibisza w "Tańcu z gwiazdami". Nie do wiary, co mu się wymsknęło
Prowadzący regularnie przypominał o obecności wyjątkowego gościa w studiu. Za którymś razem, zamiast powiedzieć, że tego dnia hasłem przewodnim "TzG" jest "Kayah night" (ang. "noc Kayah"), gospodarzowi formatu wymsknęły się słowa... "Kora night".
Ibisz nie wyłapał swojego błędu, ale jego partnerka była czujna. Najpierw zaskoczona Paulina Sykut-Jeżyna popatrzyła na współprowadzącego z lekkim niedowierzaniem i uśmiechem, a później w swojej części wypowiedzi podkreśliła, że chodziło "oczywiście o Kayah Night".
Co ciekawe, niewiele brakło, a wokalistka w ogóle nie pojawiłaby się w studiu...
Kilka godzin przed "TzG" nadeszły takie wieści. Chodziło o Kayah
Dosłownie parę godzin przed rozpoczęciem programu jej obecność wcale nie była jeszcze pewna. Jak relacjonował Pudelek, ochrona nie chciała gwiazdy wpuścić do studia, bo jej... nie poznała.
Wszystko to przez nietypowe rekwizyty (błyszczącą tiarę czy szal z motywem zwierzęcym), z którymi przybyła na miejsce Kayah. Na szczęście nieporozumienie szybko zostało wyjaśnione.
Po zakończeniu emisji wokalistka wyszła z hali nagraniowej bocznym wyjściem. Już w zdecydowanie luźniejszej, mniej ekstrawaganckiej stylizacji wsiadła do samochodu z pewnym mężczyzną, który - jak informował "Fakt" - był najpewniej jej kierowcą.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Nietypowa sytuacja w "Tańcu w gwiazdami". Ewa Kasprzyk nagle wstała i oznajmiła: "Ja wychodzę"
Wyszła prawda o Krzysztofie Ibiszu. Nikt go nie znał z tej strony
Kayah rzadko mówi o jedynym synu. A teraz takie niespodziewane wyznanie
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








