Za Igą Świątek nie najlepsza pierwsza połowa sezonu. Nasza mistrzyni ma za sobą zawirowania w swoim sztabie, zmianę trenera oraz sporo porażek już we wczesnych rundach prestiżowych turniejów.
Teraz wiele wskazuje na to, że karta w końcu się odwraca. Turniej WTA 1000 w Rzymie do tej pory jest dla Igi Bardzo udany. Po środowym pewnym zwycięstwie z Jessicą Pegulą Raszynianka zameldowała się już w półfinale i wyrasta na jedną z głównych faworytek do zwycięstwa w całej imprezie.
Aż ciężko uwierzyć, jak Iga Świątek potraktowała dziennikarza
Podczas konferencji po meczu ćwierćfinałowym Iga Świątek nie kryła dobrego humoru. Nasza mistrzyni w swoim stylu odpowiedziała na pytanie jednego z dziennikarzy, który miał problemy z językiem angielskim.
"Iga, czy możemy powiedzieć, że wracasz po zwycięstwa?" - zapytał dziennikarz.
"To gdzie ja byłam?" - zapytała z uśmiechem na ustach Iga Świątek.
"To twój pierwszy półfinał w tym roku. Wcześniej wygrywałaś tu trzy razy" - kontynuował dziennikarz.
"Tak, to dobre statystyki" - dodała była liderka rankingu WTA.
"Mogę mieć nadzieję na twój czwarty triumf w Rzymie?" - zapytał dziennikarz, który widząc całą sytuację przeprosił za swój angielski.
"Dobrze jest mieć nadzieję, więc dziękuję" - podsumowała Świątek, która nie potrafiła ukryć swojego rozbawienia tą wymianą zdań.
Półfinał rzymskiej imprezy już dziś wieczorem. Rywalką Igi Świątek będzie Elina Switolina, która wyeliminowała z rywalizacji Jelenę Rybakinę. Początek meczu o 20.30.
Trzymamy kciuki.
Zobacz też:
Tenisistka żartowała ze Świątek. Odpowiedziała, a potem wygrała mecz
Ekspert potwierdził doniesienia ws. Świątek. Ewidentnie coś się dzieje








