Słynne tenisistki bez ogródek podsumowały Igę Świątek
Iga Świątek miała teraz trudny czas. Bardzo długo była na czwartej pozycji rankingu WTA, co z pewnością było trudne do przełknięcia. Zmiana trenera miała pomóc - Wima Fissette'a zastąpił Francisco Roig. Mimo to Raszynianka ciągle nie miała szczęścia na korcie, czego najlepszym przykładem jest jej rezygnacja w Madrycie.
Nowy trener Świątek postanowił ją zabrać do akademii Rafaela Nadala na Majorce. Słynny tenisistka, zwany "królem mączki", przygotowywał Igę do zawodów w Rzymie. Tam pracowali nad poprawą wszelkich błędów Raszynianki. Ich treningi na własne oczy widziały inne tenisistki - Jessica Pegula, Madison Keys i Jennifer Brady.
- "To jest idealne dla Igi. Widziałam nagranie z nią i Rafą na mączce. To robiło piorunujące wrażenie na każdym"
- "Pomyślałam sobie: ostatnią osobą, której Iga potrzebuje na mączce, jest Rafa"
- "To powinno być zakazane" - żartowały jedna przez drugą w "The Player's Box Podcast".
W środowy poranek Świątek zmierzyła się na korcie z jedną z nich - Pegulą. Tuż po nim odpowiedziała na jej słowa.
Iga Świątek odpowiada na słowa koleżanek z kortu
Rankiem 13 maja Świątek wygrała na korcie z Pegulą imponującym wynikiem: 6:1, 6:2. Tym samym awansowała do półfinałów w Rzymie i wskoczyła na 3. miejsce rankingu WTA.
Dziennikarz Interii Sport, Mateusz Stańczyk, zapytał Igę jeszcze przed meczem o słowa jej koleżanek. Nasza zawodniczka przyznała, że nie widziała tego nagrania, ale o nim słyszała. Odebrała je jako komplement.
"W sumie miło mi się zrobiło. Rzadko kiedy ma się okazję usłyszeć coś pozytywnego od innych zawodniczek z touru. Poczułam się doceniona. Ale wiadomo, to jest tylko podcast i to są komentarze, a wciąż trzeba wykonać robotę na korcie i dobrze zagrać" - powiedziała skromnie Świątek.
Świątek wyjawia, co usłyszała od Rafaela Nadala
Wygrany mecz z Pegulą to pierwszy taki sukces Igi od dawna. W półfinale była ostatnio we wrześniu, a z tenisistką z TOP 10 wygrała w listopadzie. Widać wyraźnie, że nauki Rafaela Nadala nie poszły w las. Dzisiaj, tuż po ćwierćfinałach, Raszynianka w rozmowie z serwisem Sport przyznała, że spełniła wszystkie oczekiwania hiszpańskiego tenisisty oraz swojego trenera.
"Tak, wprowadziłam to. Ogólnie wszystko, co Rafa powiedział, było spójne z tym, co Francis powtarza mi na co dzień. [...] W trakcie ostatnich spotkań grało mi się tak dobrze, że właściwie wszystko zrealizowałam, czego Francis oczekiwał" - zapewniła tenisistka.
Iga wyjaśniła, że w poprzednich miesiącach za dużo myślała na korcie i nie była pewna swoich decyzji. Teraz czuje się zupełnie inaczej.
Zobacz też:
Świątek nie tak twarda, jak ludzie myśleli. Koleżanka Sabalenki ujawniła
Świątek zauważona w Madrycie z niewyobrażalnie drogim zegarkiem
Świątek zarabia miliony, a tu zaskoczenie. Tak wyglądają wnętrza jej domu








