Iga Świątek w Stuttgarcie, a Daria Abramowicz nagle znikła
Iga Świątek nie miała ostatnio najłatwiejszego czasu. Spadła na czwarte miejsce rankingu WTA i niespodziewanie zmieniła trenera. Decyzja tenisistki wywołała zamieszanie w branży, a w mediach nie brakowało osób, które przekonywały, że to nie Wim Fissette odpowiada za problemy Igi.
Już od dawna wiele osób zadaje sobie pytanie, czy rola, jaką w zespole Świątek pełni Daria Abramowicz, jest dla niej dobra. Takich głosów pojawiło się jeszcze więcej w obliczu ostatnich wydarzeń. Abramowicz zazwyczaj nie odstępuje Igi na krok, także na korcie. Tymczasem przed tenisistką pierwszy mecz po miesięcznej przerwie - i jednocześnie pierwszy z nowym trenerem, a Daria wybrała inne obowiązki.
Daria Abramowicz zdystansowała się po krytyce mediów?
Część fanów mogłaby przypuszczać, że Abramowicz postanowiła się zdystansować od zespołu po ostatniej krytyce, od której zawrzało w mediach ze wszystkich stron. W końcu także sportowi eksperci przekonywali, że nieustający kontakt z psycholożką nie jest dla niej dobry. Nic bardziej mylnego - Daria co prawda zniknęła z otoczenia Igi, ale tylko na chwilę.
Jak się okazuje, członkini zespołu Igi wzięła udział w cyklu spotkań, organizowanych przez studentów Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Abramowicz pochwaliła się nawet kilkoma nagraniami z rozmowy z jej udziałem.
W oficjalnym opisie spotkania, zamieszczonym na stronie uczelni, możemy przeczytać, że Daria opowiedziała, jak kształtować podejście sportowców, by sięgali po mistrzostwa, jakie przygotowania są konieczne w osiąganiu sukcesów i co stoi za sukcesem Igi Świątek.
To już dzisiaj czeka Igę Świątek na korcie
Wiadomo już, że nowym trenerem Świątek jest Francisco Roig. Hiszpan, który zastąpił Wima Fissette'a, ma przed sobą pierwszy test na Porsche Tennis Grand Prix. Już dziś, 15 kwietnia, Iga gra w zawodach rangi WTA 500. W Stuttarcie zmierzy się najpierw z Laurą Siegemund.
Iga w tych zawodach wygrała dwa razy - w 2022 i 2023 roku. Mniej szczęścia miała w kolejnych latach. Tenisistka ma zatem przed sobą spore wyzwanie, choć jeszcze kilka dni temu humor jej dopisywał. 11 kwietnia pokazała zdjęcia z treningu przed meczem.
"Zawsze dobrze jest wrócić do Stuttgartu. Oczywiście mam stąd świetne wspomnienia i bardzo lubię to miejsce" - dodała we wpisie Iga.
Pozostaje czekać, jak na naszą zawodniczkę wpłynie nowy trener oraz mniejsza uwaga ze strony Abramowicz.
Zobacz też:
Pracowała z Igą Świątek. Po odejściu potwierdziła doniesienia ws. Abramowicz
Ledwie zmieniła trenera, a już takie wieści. Co za szczerość Igi Świątek
Zwolniony trener Świątek pokazał, co myśli o Abramowicz. Jaśniej się nie da








