Pogrzeb Jana Frycza odbył się w Warszawie. Uroczystość miała charakter państwowy
W poniedziałek 7 września odbył się pogrzeb Jana Frycza, który zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Ceniony aktor pozostawił po sobie ogromny dorobek artystyczny. Jego odejście było bolesnym ciosem nie tylko dla rodziny, ale także dla całego środowiska medialnego oraz fanów.
Uroczystości pogrzebowe Jana Frycza odbyły się na warszawskich Powązkach i miały charakter państwowy. Aktora pożegnało wiele znanych postaci ze świata kultury i mediów. Wśród obecnych znaleźli się m.in. Krystyna Janda, Grażyna Torbicka, Gabriela Muskała, Zbigniew Zamachowski, Borys Szyc i Justyna Szyc-Nagłowska, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak oraz siostry Bohosiewicz.
Specjalne przemówienie podczas ceremonii wygłosił wieloletni przyjaciel aktora, Jan Englert.
Olga Frycz po pogrzebie ojca wydała oświadczenie. Zaapelowała do mediów
Krótko po zakończeniu uroczystości na instagramowym profilu Olgi Frycz pojawiło się oświadczenie, w którym aktorka zwróciła się z ważną prośbą do mediów. Zaapelowała, by przy publikowaniu zdjęć i nagrań z pogrzebu jej ojca nie udostępniano wizerunku jej córek.
"Bardzo proszę media i redakcje publikujące materiały z uroczystości pogrzebowych mojego taty o uszanowanie prywatności moich córek. Mam świadomość, że uroczystość była transmitowana na żywo i nie odnoszę się do samej transmisji. Chodzi mi o zdjęcia i filmy publikowane na portalach internetowych i w mediach społecznościowych, na których widoczny jest pełny, rozpoznawalny wizerunek moich córek" - napisała aktorka.
Olga Frycz podkreśliła, że od lat świadomie chroni prywatność swoich dzieci i nie pokazuje ich twarzy w mediach społecznościowych. Nie chciałaby więc, by ich wizerunek był rozpowszechniany bez jej zgody.
"Świadomie nie upubliczniam ich pełnego wizerunku, dlatego uprzejmie, ale stanowczo proszę o usunięcie takich zdjęć lub zanonimizowanie twarzy moich córek. Proszę o uszanowanie mojej decyzji jako mamy oraz prawa moich dzieci do prywatności, szczególnie w tak osobistym i trudnym dla naszej rodziny okresie" - dodała.
Wzruszające pożegnanie Jana Frycza
Po śmierci ojca Olga Frycz rzadko poruszała ten temat w mediach społecznościowych. Wyjątek zrobiła tuż po jego odejściu, publikując krótki, ale pełen emocji wpis. W poruszających słowach dała do zrozumienia, jak ważną osobą Jan Frycz był zarówno dla niej, jak i dla jej dzieci.
"Kochaliśmy Tatę bardzo i najważniejsze, że o tym wiedział. Dla moich dzieci był najukochańszym dziadkiem" - pisała poruszona.

Zobacz też:
Żona Jana Frycza potwierdziła ws. ostatniego pożegnania. Wystosowała dwie prośby
Katarzyna Grochola zdecydowała, co z rolą Frycza w "Nigdy w życiu!". Od razu dostało jej się za brak angażu Jabłczyńskiej
Nikt nie wiedział, że to ostatni występ Frycza. Właśnie się wydało, to wydarzy się w dniu pogrzebu








