Napisała książkę o życiu Anny Lewandowskiej
Anna Lewandowska w przeszłości odnosiła sukcesy w sportowej karierze, a od lat świetnie idzie jej w biznesie. Mimo to ostatnio żyła w cieniu Roberta Lewandowskiego. Ale to właśnie ze względu na ten dość zaskakujący kontrast między osiągnięciami a sławą zainteresowała się nią Monika Sobień-Górska.
Żona Roberta Górskiego od wielu lat pisze książki - część z nich poświęcona jest życiu gwiazd, inne traktują o mrocznej stronie natury człowieka. I choć premiera biografii Lewandowskiej miała miejsce już jakiś czas temu, dopiero teraz na jaw wyszły nowe fakty. Sobień-Górska postanowiła wyjawić kulisy w nowym wywiadzie dla Kozaczka.
Autorka biografii Anny Lewandowskiej się tłumaczy
W wywiadzie Monika Sobień-Górska wyjaśnia, czemu właściwie zdecydowała się opisać akurat historię życia Anny Lewandowskiej. Wyjaśniła, że zaciekawiła ją postać kobiety, która jest postrzegana poprzez karierę jej męża i na co dzień spotyka się z ogromną krytyką.
"Jednocześnie coś mi w tej narracji nie pasowało. To mi się nie składało, bo wiedziałam, że w tych biznesach, a jest ich coraz więcej, to wcale nie jest prawdą, że tam jest tylko sztab ludzi" - wytłumaczyła pisarka.
Sama bohaterka książki dowiedziała się o jej powstaniu na krótko przed premierą, trzy lata temu. Lewandowska powiedziała wtedy, że może udzielić wywiadu Monice. Ta pojechała więc do Barcelony. Mimo że spotkanie upłynęło w miłej atmosferze, później stało się coś nieprzewidzianego.
Oto jak Anna Lewandowska zachowała się po premierze
Sobień-Górska przyznaje, że zaskoczyła ją reakcja Lewandowskiej po premierze książki. Żona Lewego przestała być już taka miła, jak w Barcelonie - mimo że ogólny obraz, jaki wyłaniał się z biografii, był pozytywny.
"Później jednak zaskoczyła mnie jej reakcja po premierze książki. Wydaje mi się, że była niezadowolona, choć trudno mi powiedzieć dlaczego. Nie miałam żadnej z góry założonej koncepcji jej wizerunku - po prostu opisałam to, co zobaczyłam. Mam jednak wrażenie, że obraz, który wyłania się z książki, jest pozytywny" - wspomina pisarka.
Co więcej, wizerunek Lewandowskiej był na tyle korzystny, że tuż po premierze zaczęły pojawiać się plotki o napisaniu biografii na zlecenie Anny. Autorka zdecydowanie im teraz zaprzecza.
"Jestem wręcz przekonana, że ona mnie nie lubi. Uważa, że źle się stało, że ktoś bez jej kontroli napisał o niej" - podsumowuje Monika.

Zobacz też:
Ważny dzień dla Lewandowskiej i ani słowa o Robercie. Wymowny wpis
Lewandowska ledwo przyjechała do Chicago, a już takie problemy. To było do przewidzenia
Lewandowska nie wytrzymała długo w Stanach. Już spakowała walizki. To było kwestią czasu








