Jan Frycz zmarł na tydzień przed tym, jak miał pojawić się na planie kontynuacji "Nigdy w życiu!"
15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat zmarł Jan Frycz. Aktor znany z ról w takich produkcjach jak: "Ślepnąc od świateł", "Wielki Szu" czy "Pręgi" odszedł w otoczeniu najbliższych.
Jan Frycz w ostatnich latach życia sporo chorował, choć praktycznie do ostatnich chwil pozostawał aktywny zawodowo. Po jego śmierci Katarzyna Grochola wyjawiła, że pod koniec sierpnia miał pojawić się na planie nowej części filmu "Nigdy w życiu!", by ponownie wcielić się w rolę byłego męża Judyty.
Fani od razu zaczęli zastanawiać się, co po śmierci Frycza stanie się z jego postacią. Odpowiedź nadeszła bardzo szybko.
Wiadomo już co z postacią graną przez Jana Frycza w kontynuacji "Nigdy w życiu!". Katarzyna Grochola podjęła decyzję
Teraz czujne oko internautów wypatrzyło, że pod instagramowym postem, w którym Grochola żegnała Jana Frycza, jedna z osób zadała pytanie dotyczące tego, kto zagra Eksia w kontynuacji "Nigdy w życiu!".
Katarzyna Grochola zdecydowała się odpowiedzieć na ten komentarz i rozwiać wszelkie wątpliwości.
"Podjęłam decyzję, że nikt..." - napisała.
Internauci oburzeni brakiem angażu Joanny Jabłczyńskiej do "Nigdy w życiu!". Mają poważne zarzuty wobec Katarzyny Grocholi
Od wczoraj w mediach głośno jest o tym, że Joanna Jabłczyńska nie wystąpi w kontynuacji "Nigdy w życiu!". Aktorka w wywiadach otwarcie opowiadała o tym, że jest zawiedziona decyzją produkcji. Twierdzi, że do ostatniej chwili walczyła o to, by ponownie wcielić się w postać Tosi, jednak nie przyniosło to skutku.
Po serii wywiadów, których Joanna Jabłczyńska udzieliła wczoraj, internauci nie kryli oburzenia decyzją produkcji. Wiele osób nie wyobraża sobie tego, że w postać córki Judyty wcieli się inna aktorka.
Pod wspomnianym wcześniej postem Katarzyny Grocholi dotyczącym śmierci Jana Frycza pojawił się komentarz oburzonej fanki. Kobieta zwróciła uwagę na to, że skoro pisarka zdecydowała się nie angażować nowego aktora do roli Eksia, to być może również ona odpowiada za brak angażu Jabłczyńskiej.
"Skoro mogła Pani podjąć decyzję, że nikt nie zagra ojca Tosi, to znaczy, że też pani podjęła decyzję o braku udziału w filmie Joanny Jabłczyńskiej? I dodatkowo nie miała odwagi poinformować o tym? Wstyd!" - napisała oburzona fanka.

Zobacz też:
Poruszona Joanna Jabłczyńska podziela się nietypowym wyznaniem. "Emocje wzięły górę"
Nikt nie wiedział, że to ostatni występ Frycza. Właśnie się wydało, to wydarzy się w dniu pogrzebu








