Jan Frycz nie żyje. Miał 72 lata
Jan Frycz - jeden z najważniejszych aktorów polskiego kina i teatru - odszedł w wieku 72 lat, o czym poinformował Teatr Narodowy w Warszawie.
"Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów" - przekazano w oficjalnym oświadczeniu.
Wiadomo, że artysta zmarł w otoczeniu najbliższych.
"Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu - nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień" - można przeczytać w mediach społecznościowych.
Jan Frycz był jednym z najwybitniejszych aktorów w Polsce. Tak zaczynał swoją karierę
Jan Frycz swoją przygodę z aktorstwem rozpoczynał od grania na deskach teatru. Absolwent krakowskiej PWST debiutował w adaptacji "Dam i huzarów" Aleksandra Fredry w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Z tamtejszą sceną związany był z przerwami przez kilkanaście lat. Od 2006 roku należał do zespołu Teatru Narodowego w Warszawie.
Na przestrzeni dekad artysta miał okazję wykreować wiele niezapomnianych ról, przy okazji współpracując z takimi twórcami jak Jerzy Jarocki czy Krystian Lupa.
Do szerokiego grona odbiorów Jan Frycz dotarł za sprawą ról w produkcjach filmowych i telewizyjnych - największą popularność przyniósł mu udział w serialu "Ślepnąc od świateł", "Wielka woda", a także filmach, takich jak "Pręgi", "Psy 3. W imię zasad", "Tam z powrotem" czy "Egoiści".
72-latek aż siedmiokrotnie nominowany był do Orłów, a trzy razy udało mu się sięgnąć po prestiżową statuetkę.
Aktor do końca pozostawał aktywny zawodowo.
Zobacz też:
Kosiński przez Maję musiał odejść z TzG. Jak to wpłynie na ich relacje? [POMPONIK EXCLUSIVE]
Bohosiewicz wyjechała z kraju, a tu taki zwrot. Albert Kosiński znów w "Tańcu z gwiazdami"
Frycz już wie, co będzie po rezygnacji Mai. Zamieściła emocjonalny wpis








