Scenarzystka i producentka, Ilona Łepkowska dała się poznać jako osoba, która nie boi się wygłaszać surowych opinii.
W przeszłości zdarzało jej się wypowiadać gorzkie słowa na temat braci Mroczków, Kasi Cichopek, Katarzyny Zielińskiej, Małgorzaty Potockiej i wielu innych. Agnieszce Fitkau-Perepeczko zarzuciła, że poczucie bycia gwiazdą nie szło u niej w parze z talentem, a Małgorzatę Kożuchowską wyśmiała za to, że w "Drugiej szansie" pchała wózek z brudną pościelą, perfekcyjnie umalowana i uczesana.
Joanna Jabłczyńska zagrała w pierwszym "Nigdy w życiu"
Jak się jednak okazało, są w show biznesie osoby, które "królowa polskich seriali" darzy sympatią. Najwyraźniej należy do nich Joanna Jabłczyńska, bo Łepkowska zdecydowała się jej poświęcić specjalny wpis w mediach społecznościowych.
Powodem było rozpoczęcie prac nad ekranizacją nowej powieści Katarzyny Grocholi, opowiadającej o dalszych losach Judyty.
W książce "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później", obok głównej bohaterki pojawiają się dobrze znani bohaterowie: Adam, Ula i Tosia. Wątek córki Judyty, potrzebującej wsparcia na nowej drodze życia, jest jednym z wiodących w książce. W ekranizacjach kolejnych książek Grocholi Tosię grały trzy aktorki: Joanna Jabłczyńska, Maria Niklińska i Julia Kamińska, jednak to właśnie Jabłczyńską fani sagi uważają za jedyną właściwą.
Ilona Łepkowska krytykuje Grocholę
Kiedy okazało się, że nie znajdzie się w obsadzie, w komentarzach zawrzało. Powstała nawet petycja w internecie "NIGDY W ŻYCIU nie zmieniaj aktora - JOANNA JABŁCZYŃSKA jedyna Tosia".
Jabłczyńska nie komentuje sprawy, za to Julia Kamińska nie ukrywa swojego rozczarowania i zapowiada, że jeśli nie znajdzie się obsadzie, nawet nie obejrzy filmu.
Niespodziewanie głos postanowiła zabrać Ilona Łepkowska, scenarzystka i współproducentka pierwszej części przygód Judyty, z 2004 roku. Opublikowała na Facebooku obszerny wpis, w którym dała do zrozumienia, że rozczarowała ją decyzja Grocholi, dotycząca obsady:
"Bardzo, bardzo przykre... Szczerze - kompletnie nie rozumiem tej decyzji. Nie mam nic wspólnego z "Nigdy w życiu 2", nawet nie wiem czy taki tytuł nosić będzie realizowany obecnie film".
Ilona Łepkowska przypomina swoje zasługi
Ilona Łepkowska przy okazji do zrozumienia, że chciała od razu zabierać się za drugą część, jednak Katarzyna Grochola nie była zainteresowana
"Po premierze pierwszej części miałam pomysł na kontynuację, nieskromnie powiem - chyba niezły, ale wymagało to zgody Kasi Grocholi na wykorzystanie wykreowanych przez nią w książce postaci. Nie udało się jej uzyskać. Było, minęło".
Łepkowska przemyciła też sugestię, że rolę Tosi Jabłczyńska zawdzięcza właśnie jej:
"Byłam współproducentką filmu i miałam w związku z tym duży wpływ na obsadę, w tym wybór Joanny Jabłczyńskiej do roli Tosi. Mówi się czasem, że nie zmienia się zwycięskiego składu... Ale może producenci uważają, że to powiedzenie nie ma sensu? Tak czy inaczej - w końcowym rachunku film ocenią widzowie i tylko ich zdanie ma znaczenie... A to moje "Nigdy w życiu" z całą obsadą i ekipą zawsze głęboko w moim sercu... I myślę, że również w sercach wielu widzów..."
Zobacz też:
Ilona Łepkowska przerywa milczenie w sprawie filmu. Padły gorzkie słowa
Ilona Łepkowska ostro o reklamie z udziałem Tomasza Karolaka. "Powinien się wstydzić"








