Zaskakujący zwrot ws. "Lalki". Tego nie da się uniknąć
Informacja o rozpoczęciu prac nad nową ekranizacją "Lalki", otwiera się w nowym oknie została podana do wiadomości publicznej w kwietniu ubiegłego roku. Z czasem podekscytowani widzowie dowiadywali się na jej temat coraz więcej, przede wszystkim jeśli chodzi o obsadę.
Ku zaskoczeniu wszystkich niedługo później ujawniono, że jednocześnie trwają również zdjęcia do serialu Netfliksa poświęconego tej samej powieści. Żeby było ciekawiej, daty premier owych produkcji dzielą zaledwie dwa tygodnie: odcinkowa ukaże się na platformie 16 września, a pełnometrażowa trafi do kin 14 dni później.
Choć każda z nich została zrealizowana w zupełnie innym stylu (ta w reżyserii Macieja Kawalskiego wydaje się bardziej wierna oryginałowi, jego realiom i fabule), to z uwagi na ten sam materiał bazowy i zbliżony czas ukazania się na rynku z pewnością będą one porównywane.
Jeszcze przed seansem konkurencyjnego tytułu wcielający się w Stanisława Wokulskiego Marcin Dorociński, otwiera się w nowym oknie bez ogródek wypowiedział się na temat swojego serialowego odpowiednika, tj. Tomasza Schuchardta, otwiera się w nowym oknie. Padły szczere słowa.
Są dla siebie bezpośrednią konkurencją. Dorociński mówi wprost, jaki jest Schuchardt. Oto co o nim sądzi
Wbrew pozorom gwiazdor wcale nie obawia się skutków owej nietypowej sytuacji, w jakiej mimowolnie został postawiony. Wręcz przeciwnie - jest bardzo ciekawy efektów prac swoich kolegów i koleżanek po fachu.
"O ironio, powstają dwie 'Lalki'. Jestem niezwykle ciekawy tej drugiej, serialowej, bo niezwykle cenię Pawła Maślonę i jego twórczość. Również Tomka Schuchardta podziwiam za to, jakim jest człowiekiem i niezwykłym aktorem. I bardzo ciekaw jestem jego wykonania Stasia" - powiedział w audycji "Trójkowo, Filmowo".
Według niego takie porównania mogą przynieść tylko same korzyści.
"Super, że w tym samym czasie możemy mieć takie różne spojrzenia - bo myślę, że te (...) [propozycje - przyp. aut.] będą różne. I trzeba siebie, ludzi pytać, co oni o tym myślą, jakie emocje uruchamiają te (...) [obrazy]" - dodał.
Dwie "Lalki" w jednym czasie. W obsadzie same gwiazdy
Przypomnijmy, że oprócz Schuchardta w serię Netfliksa zaangażowani są jeszcze Sandra Drzymalska, Magdalena Cielecka, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Juliusz Chrząstowski, Julia Wyszyńska i Jacek Braciak, otwiera się w nowym oknie.
W filmie pełnometrażowym zobaczymy jeszcze więcej znanych nazwisk. Na przestrzeni ostatnich miesięcy ogłoszono udział Kamili Urzędowskiej, Mai Komorowskiej, Agaty Kuleszy, otwiera się w nowym oknie, Andrzeja Seweryna, otwiera się w nowym oknie, Karoliny Gruszki, otwiera się w nowym oknie, Marii Dębskiej, otwiera się w nowym oknie, Mateusza Damięckiego, otwiera się w nowym oknie, Krystyny Jandy, otwiera się w nowym oknie, Mai Ostaszewskiej, otwiera się w nowym oknie, Filipa Pławiaka, Cezarego Żaka, otwiera się w nowym oknie, Dawida Ogrodnika, otwiera się w nowym oknie, Macieja Musiałowskiego, otwiera się w nowym oknie, Andrzeja Chyry, otwiera się w nowym oknie, Macieja Stuhra, otwiera się w nowym oknie, Wojciecha Mecwaldowskiego, otwiera się w nowym oknie i Pawła Wilczaka, otwiera się w nowym oknie.
Już teraz, na kilka tygodni przed premierą, emocje kinomanów sięgają zenitu. Nie pozostaje jednak nic innego, jak czekać na efekt prac ekip filmowych.

Zobacz też:
Dorociński jest z żoną od ponad 20 lat. Nie od razu połączyło ich uczucie, otwiera się w nowym oknie








