Oto co dzieje się teraz z matcharnią Sandry Kubickiej
Sandra Kubicka w przeszłości pracowała za granicą jako modelka. Po tym, jak wróciła do kraju, upomniała się o nią telewizja i programy rozrywkowe - jednak jakiś czas temu postanowiła skupić się na internetowej karierze influencerki. Ale to nie wszystko, choć przy ostatnich projektach biznesowych nie wszystko idzie po jej myśli.
Kubicka jakiś czas temu ogłosiła, że wraca do modelingu. Na efekty tego oświadczenia przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Wiadomo za to, jak potoczyły się losy jej matcharni. W 2025 roku nastąpiło widowiskowe otwarcie, jednak szybko okazało się, że Sandra nie wytrzymuje krytyki swojego zielonego napoju.
W styczniu 2026 roku ogłosiła, że lokal stacjonarny "Sandra's Matcha" w Warszawie się zamyka. Influencerka obiecała wtedy, że sama firma wciąż będzie działać, a ona odwiedzi ze swoją matchą różne miasta w kraju. Na profilu marki, którą na Instagramie obserwuje 29 tysięcy osób, możemy przeczytać, że spotkania odbyły się w Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu.
To koniec kolejnego biznesu Sandry Kubickiej
Wiosną 2026 roku w życiu Sandry otworzyło się kilka nowych dróg. To wtedy ogłosiła, że jest w nowym związku z Adamem Zaorskim. O ile ta miłość wciąż kwitnie, to zupełnie inaczej potoczyły się losy biznesu, który ogłosiła w kwietniu.
Pół roku temu Kubicka została twarzą jednej z mniejszych federacji MMA. Spotkało się to ze sporym zdziwieniem jej fanów, bo influencerka wcześniej nie miała do czynienia z tą dziedziną sportu.
W maju 2026 roku odbyła się pierwsza gala z jej udziałem, jednak po tym wydarzeniu Sandra przycichła w tym temacie i nowe wieści się nie pojawiały. Teraz już wiadomo dlaczego. Jej były wspólnik Łukasz Jurkowski, czyli Juras, właśnie ogłosił oficjalnie, że ich współpraca się zakończyła.
Współpracownik Kubickiej mówi o kulisach
Jak wyjaśnia Łukasz Jurkowski w rozmowie na kanale "MMA - bądź na bieżąco", majowa gala była pierwszą i ostatnią, przy której współpracowali. Otwarcie mówi o kulisach tego biznesowego rozstania.
"Z Sandrą doszliśmy po pierwszej gali wszyscy [do wniosku]. Sandra też powiedziała, że nie do końca się odnajduje w tym świecie. Jednak tym, co robi na co dzień, może nie do końca też jej wizerunkowo to pomagało" - tłumaczy.
Jak dodaje, Kubickiej zależało na tej współpracy, jednak w końcu dla obu stron stało się jasne, że ten etap dobiegł końca.
"Super się bawiła, spędziła z nami super czas, ale po pierwszej gali po prostu spotkaliśmy się na kawę i stwierdziliśmy, że wystarczy. Także okej. Każdy idzie swoją drogą" - dodał na koniec.

Zobacz też:
Kubicka po południu zaskoczyła słowami. A jednak nie jest tak pięknie
Luksusowy weekend Sandry Kubickiej i ukochanego. Nocleg w cenie drogiego auta
Smutna prawda o Sandrze Kubickiej. Takie są kulisy jej wyjazdu do Miami








