Niespodziewany konflikt między Kayah a Justyną Steczkowską. A zaczęło się od Ralpha Kaminskiego
Od jakiegoś czasu w sieci głośno jest o konflikcie między Justyną Steczkowską a Kayah. Wszystko zaczęło się jednak od komentarza Ralpha Kaminski, który, oceniając występ Alicji Szemplińskiej na Eurowizji, w pewien sposób umniejszył zeszłorocznemu popisowi Steczkowskiej.
Temat szybko podchwyciła Kayah. Jej wpis o "tanich wygibasach i lataniu w przestworzach" błyskawicznie rozgrzał internet. Oliwy do ognia dolał fakt, że cała trójka artystów w ostatni weekend spotkała się na scenie Polsat Hit Festiwalu. Do bezpośredniej konfrontacji jednak nie doszło. Wiele wyjaśnił natomiast wywiad, którego udzielił Ralph Kaminski.
Ralph Kaminski tłumaczy się z afery. Nie zrozumieli jego żartu
Ralph Kaminski, pisząc komentarz dotyczący występu Alicji Szemplińskiej, nie spodziewał się, że wywoła on aż taką aferę. Artysta tłumaczy, że jego wpis miał charakter żartobliwy.
"Ja to komentowałem żartem. Ja mam taki bardzo dziwny, cięty żart. Kasia Rooijens - to jest jej prywatny Facebook, tylko nie wiedziałem, że jej prywatny Facebook ma publiczne posty" - powiedział w rozmowie z Radiem Eska.
Artysta wyznał również, że szybko wyjaśnił sytuację z Justyną Steczkowską. Jak podkreślił, wokalistka nie ma do niego żalu i podeszła do całej sprawy z dystansem.
"Ja sobie tak zażartowałem trochę, bo Justyna wie, że ją mega szanuję. Pisałem do niej też wiadomość, czy ona jest na mnie obrażona. Ona mówiła, że każda opinia jest dla niej okej. Ja powiedziałem, że Alicja wygrała bez smoka, ale to nie było o tym, że smok Justyny był zły [...] Po prostu świat Alicji jest mi bliższy, co nie znaczy, że nie mam szacunku do pracowitości Justyny" - stwierdził.
Ralph Kaminski zaapelował do fanów Justyny Steczkowskiej. Jest oburzony ich zachowaniem
Ralph Kaminski podkreśla, że nieporozumienie między artystami nie daje fanom prawa do publikowania nieprzyjemnych komentarzy w sieci. Wokalista zaapelował do internautów, by nie traktowali tej sytuacji aż tak emocjonalnie, ponieważ - jak zaznaczył - negatywne emocje nikomu nie są potrzebne. Zwrócił też uwagę, że niewiele osób tak naprawdę wie, co wydarzyło się między Kayah i Steczkowską przed laty.
"Bardzo źle robicie Justynie, bo moi fani nigdy czegoś takiego nie robią, mają klasę. My z Justyną jesteśmy okej. Ona i Kayah mają swoje jakieś niesnaski. My nie wiemy, co tam się stało w latach dziewięćdziesiątych - coś tam się wydarzyło, ale Kayah nie chce o tym mówić i trzeba to uszanować" - dodał.
Zobacz też:
Kaminski zdradza kulisy występu z Kombii. Aż trudno uwierzyć, co wyjawił tuż po zejściu ze sceny
Kayah miała obawy przed festiwalem w Sopocie. Właśnie opisała, co działo się za kulisami
Leon Myszkowski stał za kulisami współpracy mamy ze Skolimem. Tak ją ocenia








