Ralph Kaminski i Kombii na Polsat Hit Festiwal 2026
Polsat Hit Festiwal 2026 to okazja do wspólnego świętowania z artystami wyjątkowych rocznic. Tak było 22 maja na koncercie Grzegorza Skawińskiego i Waldemara Tkaczyka. Muzycy, którzy 50 lat temu współtworzyli grupę Kombi, później - wraz z Agnieszką Chylińską - O.N.A., w 2003 roku zaistnieli jako zespół Kombii i do tej pory grają pod tym szyldem.
Skawiński i Tkaczyk zaprosili do swojego jubileuszu artystów młodszego pokolenia - Roksana Węgiel zaśpiewała wraz z nimi w Operze Leśnej hit "Kiedy powiem sobie dość", a Ralph Kaminski - "Słodkiego, miłego życia". Poza tym nie mogło zabraknąć utworu "Pokolenie". Tuż po występie Kaminski opowiedział nam, jak doszło do tego, że wystąpił ze słynnymi muzykami.
Ralph Kaminski szczerze o Grzegorzu Skawińskim
Ralph w rozmowie Pomponikiem wyjawił nieco pogmatwane kulisy swojego występu w Sopocie. Okazuje się, że początkowo zaproszono go do koncertu ku pamięci Krzysztofa Krawczyka, ale odmówił, skupiając się na swoich projektach.
Potem bardzo żałował, kiedy usłyszał na żywo, jak Kayah śpiewa utwór Krawczyka "Ostatni raz zatańczysz ze mną" w finale programu "Taniec z gwiazdami". Właśnie wtedy okazało się, że jest możliwość wystąpienia z grupą Kombii, co wywołało zachwyt u Kaminskiego.
Tak widać miało być - niedawno zupełnym przypadkiem kupił sobie nawet okulary przeciwsłoneczne w tym samym kształcie, który od dekad nosi Skawiński. 22 maja w Operze Leśnej bardzo mu się przydały na scenie.
"Poznałem Kombii w wieku trzynastu lat, jak na początku lat dwutysięcznych mieli wielki powrót" - wyznał nam 35-letni muzyk, dodając, że dopiero z czasem zrozumiał, jakimi legendami są Skawiński i Tkaczyk.
Grzegorz Skawiński to "żywa legenda". Kto jeszcze?
Ralph tuż przed piątkowym koncertem ekscytował się wspólnym występem z muzykami Kombii. Wprost napisał, że możliwość wspólnego wykonu to zaszczyt i zwracał uwagę, jak wszechstronnymi artystami są Skawiński i Tkaczyk - w końcu repertuar wszystkich ich projektów należy do zupełnie innych gatunków muzycznych, od metalu, poprzez elektronikę, aż do rocka. W rozmowie z nami rozwinął ten wątek.
"Dowiedziałem się, że to są legendy. Że to właśnie oni stworzyli O.N.A. - że Grzegorz Skawiński skomponował 90% tych największych hitów. Kombii to jest elektronika, O.N.A. to jest gitarowe, ciężkie brzmienie - to jest niesamowite, jak ci artyści potrafią być wszechstronni i ja sam w sobie szukam takiej wszechstronności" - zachwycał się Kaminski.
Muzyk wyjaśnił też, czym dla niego jest "bycie legendą".
"To ludzie, publiczność decyduje, kto jest legendą. Bycie na topie to jest sinusoida, a oni są cały czas, nie zniknęli. Od ponad pięćdziesięciu lat są i to jest bycie legendą. Zapracowanie sobie na ten tytuł" - powiedział, wskazując, że już kilka pokoleń zna "Słodkiego, miłego życia".
Sam zapewnia, że on na taki tytuł "musi jeszcze trochę popracować - może kiedyś na niego zasłuży". Tymczasem twórcy Kombii są żywą legendą - podobnie zresztą, jak podkreślił - Maryla Rodowicz, z którą też miał okazję śpiewać na festiwalu Polsatu w Sopocie - ale w 2025 roku.
Zobacz też:
Roxie i Ralph Kamiński zaśpiewali przeboje Kombii. 50-lecie na Polsat Hit Festiwal
Skawiński i Tkaczyk są razem na scenie od pięciu dekad. Nie zawsze było łatwo
71-letni Skawiński boi się myśli o odejściu. Pociesza go tylko jedna rzecz








