Śmietanka towarzyska na hucznej imprezie Szczęsnych. Oto co zrobił Lewandowski
W życiu Roberta Lewandowskiego ostatnio sporo się dzieje. Jeszcze niedawno piłkarz świętował zwycięstwo w La Lidze ze swoją drużyną, FC Barceloną, a już musiał rozegrać w jej barwach ostatni mecz. Na razie nadal nie wiadomo, gdzie tym razem trafi.
Zakulisowe ustalenia zapewne nieustannie trwają, a tymczasem gwiazdor zdążył już rozegrać dwa spotkania w reprezentacji kraju. W miniony weekend świętował natomiast wraz ze swoim przyjacielem i zarazem kolegą po fachu jego 10. rocznicę ślubu.
Huczna impreza Mariny Łuczenko-Szczęsnej i Wojciecha Szczęsnego odbyła się w Muzeum Historii Polski w Warszawie. Jak można się przekonać po licznych relacjach w social mediach, stawiła się na niej cała plejada gwiazd.
Ale to, co zrobił "Lewy", zadziwiło wszystkich. Nagranie już krąży po sieci.
Lewandowski poszedł w tany na imprezie Szczęsnych. Wideo trafiło do sieci
Cynowe gody celebrytów przyciągnęły sporo znanych nazwisk. Na zdjęciach można zobaczyć m.in. Roksanę Węgiel i Kevina Mgleja, Julię i Jana Bednarków, Karolinę Pisarek, Matę czy Maffashion. To właśnie ta ostatnia wrzuciła na Instagrama galerię kadrów z wyjścia.
M.in. dzięki jej relacji można było się przekonać, że na imprezie obowiązywał dress code; wszyscy goście założyli bowiem jasne kreacje. Wieczór uświetniły występy wokalne, w tym samej Mariny, która na scenie pokazała się nawet z niespełna dwuletnią córką.
W pewnym momencie gwiazdy oddały się też tanecznym pląsom. Na wideo opublikowanym przez wspomnianą influencerkę widać, że to nie kto inny, jak Robert Lewandowski dosłownie wymiatał na parkiecie.
W towarzystwie sławnych znajomych, bujających się w rytm muzyki i wspólnie śpiewających refren hitu, piłkarz spontanicznie wyszedł na środek "kółeczka" i zatańczył do "Billie Jean" Michaela Jacksona.
"Piękna impreza, nawet Michael Lewandowski wystąpił" - skomentowała jedna z internautek.
Jest to o tyle ciekawe, że do tej pory wszyscy myśleli, że to raczej domena jego żony...
Wystarczył jeden filmik, by rozpętała się burza. Lewandowska nie mogła tego przewidzieć
Nie jest tajemnicą, że Anna Lewandowska od dłuższego czasu fascynuje się bachatą. Zajęcia z tego tańca są jednymi z kluczowych w ofercie jej centrum fitness otwartego jesienią 2024 roku.
Kilka miesięcy wcześniej gwiazda pochwaliła się w sieci wideo, na którym zaprezentowała swoje umiejętności w parze z przystojnym partnerem. Influencerka z pewnością się nie spodziewała, że ten ruch wywoła taką aferę.
A tymczasem oberwało się zarówno jej, jak i jej znanemu mężowi. Niektórzy internauci i różne znane osoby krytykowały Anię za sensualny taniec z obcym mężczyzną i naigrywali się z Roberta, który najwyraźniej nie potrafi "upilnować" ukochanej.
Po owej sytuacji małżonkowie stali się zdecydowanie ostrożniejsi, jeśli chodzi o pokazywanie prywatności.
Zobacz też:
Lewandowski zdobył ostatnią bramkę dla Barcelony. Anna pilnie zareagowała








