Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski chcą zakończyć małżeństwo. Nie będzie łatwo
Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski postanowili zakończyć małżeństwo. Od momentu przekazania smutnych doniesień, w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się śmiałe komentarze na temat relacji.
Na jaw wyszedł m.in. związek Michała i jego byłej żony - Mandaryny. Choć Pola sugerowała, że mógł on zacząć się już jakiś czas temu, muzyk zapewnił, że uczucie odżyło bardzo niedawno.
Z równie wielkim zainteresowaniem ze strony internautów spotkała się informacja o 700-stronicowym pozwie Poli oraz wysokich alimentach, których rzekomo miała domagać się Wiśniewska.
Pola Wiśniewska o potencjalnym partnerze. Jest pewna jednego
Wiele wskazuje, że również najnowszy wywiad Poli Wiśniewskiej będzie gorąco komentowany.
"Nie wykluczam tego, że się z kimś zwiąże i będziemy tworzyć wspólnie dom, rodzinę, relację" - wyjawiła Pola Kozaczkowi.
Wiśniewska wie, że szóstka pociech jest jej priorytetem i dlatego zależy jej na odpowiedzialnym partnerze.
"Tak, to jest bardzo duża odpowiedzialność i na pewno trzeba mierzyć siły na zamiary, bo wiadomo, jak są motyle w brzuchu, jak jest zakochanie, to nam się wydaje, że jesteśmy w stanie wszystko udźwignąć i że wiecznie będzie cukierkowo i będzie lukier. Ale życie w rodzinie z dziećmi. Ten, kto wie, ten wie, jak wygląda" - mówiła była ukochana lidera "Ich Troje".
Pola Wiśniewska o premierze swojej książki
Pola Wiśniewska odniosła się także do kontrowersji związanych z jej książką. "Matka Pola" została napisana w zeszłym roku, a wydana w pechowym czasie przypadkowo (jej oficjalna premiera będzie miała miejsce za kilka dni, 28 lipca 2026 roku).
"W grudniu, pod koniec 2025 roku, pomyślałam sobie, że jeśli ma wyjść to muszę to zrobić teraz" - tłumaczyła w tej samej rozmowie.
Pola zdradziła, że Michał nie przeczytał książki, a w całej pozycji znajduje się tylko jedna wzmianka na jego temat.

Czytaj też:
Wiśniewski liczył na ciszę, ale Pola nie odpuszcza. "To było straszne"
Wiśniewska jest już tym zmęczona. Publicznie przyznała. "Trzeba zamienić sposób, w jaki się żyje"








