Chodakowska napotkała poważne problemy. Roztrzęsiona zwróciła się do ludzi. Zwrot tuż po ogłoszeniu rozstania
Ewa Chodakowska 14 września podzieliła się z fanami wstrząsającą relacją z podróży. Trenerka fitness, która zaledwie przed kilkoma dniami potwierdziła rozstanie ze swoim mężem i wciąż boryka się z nieprzychylnymi komentarzami na swój temat, napotkała poważne problemy w trakcie podróży.
Na jednym z lotnisk doszło do przykrych scen z jej udziałem. Celebrytka nieoczekiwanie została zatrzymana przez służby. Okazało się, że pomylono ją z inną kobietą, która wcześniej zrobiła awanturę w samolocie.
Niczego nieświadoma Chodakowska musiała gęsto się tłumaczyć, by wyjaśnić obsłudze zaistniałą pomyłkę.
"Gdy dotarłam do bramki, zostałam nagle zatrzymana i odmówiono mi wejścia. Zjawiła się ochrona, a następnie (służby - przyp. red.). Musiałam się tłumaczyć przez prawie pół godziny" - relacjonowała Ewa Chodakowska na InstaStories.
Chodakowska przeżyła stres na lotnisku. Wszyscy patrzyli na to, jak musiała się tłumaczyć
Wyjaśnienie pomyłki okazało się bardzo żmudnym procesem, który pochłonął sporo czasu.
Minęło kilkadziesiąt minut, zanim obsługa lotniska i reszta zaangażowanych w całą sytuację osób zrozumiała, że zatrzymano nie tę kobietę, co trzeba.
Personel przeprosił za swoją pomyłkę po zweryfikowaniu sprawy, lecz Chodakowskiej nie łatwo przyszło zapomnienie o stresującym zdarzeniu.
"Możecie sobie tylko wyobrazić szok na twarzach mojej rodziny, z którą podróżowałam i dla której pomagałam zorganizować tę wycieczkę - nie wspominając o moim stresie i upokorzeniu, gdy cała kolejka do boardingu przechodziła obok, patrząc na mnie zatrzymaną, jakbym zrobiła coś złego" - napisała poruszona trenerka.

Zobacz także:
Chodakowska miała dość. Ostro odpowiedziała na komentarze dotyczące jej rozstania z mężem
W niedzielne popołudnie potwierdziły się doniesienia ws. Chodakowskiej. Właśnie ogłosiła
Błażej Stencel rzucił nowe światło na rozstanie Chodakowskiej. "To była dobra decyzja" [POMPONIK EXCLUSIVE]








