Nieoczekiwanie Lewandowski wyjawił o wspólnej przeszłości z Tomaszewską. Szybko mu odpowiedziała
Na początku maja media niespodziewanie zaczęły się rozpisywać o relacji Małgorzaty Tomaszewskiej i Roberta Lewandowskiego. Okazało się, że te dwie z pozoru nic niełączące gwiazdy mają za sobą wspólną przeszłość.
Informację tę wyjawił sam piłkarz. Podczas hucznego świętowania zwycięstwa w La Lidze wraz ze swoją (byłą już) drużyną, FC Barceloną, zwierzył się dobremu koledze, Wojciechowi Szczęsnemu, że miał okazję zatańczyć z prezenterką na... studniówce.
Na odpowiedź kobiety nie trzeba było długo czekać.
"Chodziliśmy do szkoły sportowej (...), byliśmy w równoległych klasach. Poloneza tańczyłam z (...) Marcinem Kulczykiem, przyjacielem Roberta, bo byliśmy najwyższą parą. A zaraz za nami był Robert i rzeczywiście przy przejściach tańczyliśmy razem" - wyjawiła w rozmowie z Pudelkiem.
A teraz Tomaszewska zdradziła coś jeszcze...
Nagle wyszło na jaw o wspólnej przeszłości Tomaszewskiej i znanego piłkarza. Oto co naprawdę ich łączyło
Pomimo upływu czasu od wyjścia na jaw tej wiadomości wciąż trochę "grzeje" ona internautów i obserwatorów show-biznesu. Nic dziwnego, że Małgorzata po raz kolejny została zapytana o kulisy. Niestety próżno szukać tu specjalnie ekscytujących smaczków.
"My nie mieliśmy specjalnie ze sobą bliskiego kontaktu. Byliśmy w równoległych klasach, (...) także trudno tutaj mówić o jakichś wspólnych wspomnieniach. Mamy przyjaciół wspólnych, to na pewno" - mówiła Kozaczkowi.
Wydaje się, że w tamtym czasie Tomaszewska nieszczególnie zwracała uwagę na przyszłą gwiazdę futbolu, nie wie więc, czy budził on zainteresowanie płci przeciwnej. On sam miał zresztą co innego na głowie.
"Robert, z tego co pamiętam, był skupiony na treningach i to było dla niego ważne" - dodała.
Sama Małgorzata też się w nim nie podkochiwała.
"Ja miałam wtedy partnera. Zresztą tańczyłam z nim obok poloneza (...)" - wyznała.
Tomaszewska wprost o Lewandowskim. Tak ocenia dawnego kolegę ze szkoły
Na fali wzmożonego zainteresowania tą sprawą Tomaszewska dotarła nawet do nagrania z tego pamiętnego wieczoru i opublikowała je na Instagramie. Wideo wywołało spore poruszenie w sieci.
"Styczeń 2007 roku. Wtedy wszyscy byliśmy po prostu maturzystami z marzeniami. Oglądanie dziś tych fragmentów budzi we mnie ogromny sentyment" - podzieliła się odczuciami Małgosia.
Pomimo że ich losy potoczyły się zupełnie inaczej, gwiazda telewizji do dziś obserwuje poczynania kolegi i mocno mu kibicuje.
"Ja za Roberta trzymam bardzo mocno kciuki, uważam, że osiągnął fantastyczny sukces. Życzę mu jak najlepiej, chociaż teraz to chyba już bardziej jemu jako człowiekowi, bo nie wiem, jaką sportową drogę obierze. Niech będzie szczęśliwy, niech będzie zadowolony z tego, w jakim jest miejscu, bo osiągnął bardzo dużo, i chylę czoła" - skwitowała wątek w tej samej rozmowie.
Zobacz też:
Poruszona Tomaszewska nie mogła ukryć emocji. Aż Sikora musiał zareagować
Długo wmawiano im romans. Taka jest prawda o relacji Sikory i Tomaszewskiej
Lewandowski zdobył ostatnią bramkę dla Barcelony. Anna pilnie zareagowała








