Lewandowski i Szczęsny świętowali na ulicach Barcelony. Humory im dopisywały
Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny mają powody do radości. Oto bowiem w niedzielę wieczorem ich zespół FC Barcelona wygrał 2:0 z Realem Madryt, zdobywając tym samym tytuł mistrza Hiszpanii.
Z tej okazji w poniedziałek autokar z całą drużyną wyjechał na ulice miasta, aby poświętować wspólnie z kibicami. Relacja z wydarzenia trafiła do internetu, a wspomniani gwiazdorzy futbolu stali się jej bohaterami dzięki streamowi Kanału Sportowego.
Wyraźnie zrelaksowani i będący w wyśmienitych humorach zawodnicy zasiedli na dachu pojazdu i oddali się przyjacielskiej rozmowie, po raz kolejny udowadniając, że mają świetny kontakt. Ku uciesze fanów panowie wspólnie żartowali i wymieniali się anegdotami.
Nieoczekiwanie "Lewy" wspomniał o sytuacji sprzed lat, w której pewną rolę odegrała... Małgorzata Tomaszewska. Prezenterka nie mogła tego nie skomentować.
Lewandowski wyjawił o relacji z Tomaszewską. Tańczyli razem na studniówce
W pewnym momencie Lewandowski i Szczęsny zaczęli naigrywać się z ekspertów, którzy krytykują ich wybory zawodowe. Do tego grona należy, chociażby Jan Tomaszewski, reprezentant Polski w latach 1971-1981, który zajął z kadrą III miejsce na mistrzostwach świata i zdobył srebrny medal olimpijski.
Słynny bramkarz twierdzi, że w Katalonii Robert traktowany jest z niedostatecznym szacunkiem, co zmieniłoby się, gdyby postanowił przejść do jakiegokolwiek innego zespołu. 78-latek wielokrotnie do niego o to apelował.
Tuż po tym, jak jego kolega Wojciech sparodiował tego typu wypowiedzi komentatorów, "Lewemu" przypomniało się, że bawił się z Tomaszewskim... na własnej studniówce.
Młody Robert tańczył nawet wtedy z jego znaną córką, Małgorzatą Tomaszewską. I to właśnie ze względu na nią, jak szybko zorientował się Szczęsny, legendarny zawodnik pojawił się na balu maturalnym.
"Tańczyłem z nią. A nie wiem, czy Jan Tomaszewski to wie" - powiedział "Lewy", po czym pozdrowił zarówno ją, jak i jego.
Dobrze pamięta to natomiast sama Małgorzata...
Lewandowski wyznał o ich wspólnej przeszłości. Tomaszewska już zareagowała
Na odpowiedź reporterki "Dzień Dobry TVN" nie trzeba było długo czekać. Młodsza o kilka miesięcy od Lewandowskiego gwiazda telewizji opowiedziała, jak przecięły się ich drogi.
"Chodziliśmy do szkoły sportowej (...), byliśmy w równoległych klasach. Poloneza tańczyłam z (...) Marcinem Kulczykiem, przyjacielem Roberta, bo byliśmy najwyższą parą. A zaraz za nami był Robert i rzeczywiście przy przejściach tańczyliśmy razem. Mam to chyba na kasecie VHS" - wyjawiła prezenterka w rozmowie z Pudelkiem.
Tomaszewska przyznała, że filmik ją rozbawił i przywołał miłe wspomnienia.
"Ściskam mocno i gratuluję chłopakom sukcesu!" - odpowiedziała piłkarzowi za pośrednictwem wspomnianego portalu.
Zobacz też:
Laskowski nie gryzł się w język. Szczerze ocenił Lewandowskiego. "Nie wszystko mi leży"
Małgorzata Tomaszewska nadal nie pokazała jego twarzy. To już pięć lat. "Dziś nasza rocznica"








