Kayah chciałaby zasiąść w jury
Kiedy Kayah wzięła udział w specjalnym wydaniu "Tańca z gwiazdami", uczestnicy tanecznego show Polsatu tańczyli do jej piosenek. Ona sama zasiadłą w Jury programu jako piąta osoba oceniająca popisy na parkiecie.
Kayah jako jurorka wypadła świetnie, bo wszystkim dawała bardzo wysokie noty. Kiedy spytano ją o udział w show, odpowiedziała:
"Siedzenie w jury było zabawnym dla mnie doświadczeniem, chętnie bym to powtórzyła. Śpiewałam w tej edycji nawet dwa razy, ale... Nie zatańczę. Odmawiam kategorycznie od wielu, wielu lat, ponieważ lubię robić to, co umiem" - mówiła dla Plejady.
Ewa Kasprzyk odchodzi z "Tańca z gwiazdami". Kto ją zastąpi?
Kiedy okazało się, że z "Tańcem z gwiazdami" rozstaje się Ewa Kasprzyk, natychmiast pojawiły się plotki, kto ją może zastąpić w jesiennej edycji tanecznego show Polsatu. Obok wielu nazwisk padło także imię Kayah. Były mąż artystki nie jest jednak przekonany co do jej udziału w TzG.
Rinke Rooyens ujawnił plany co do Kayah
W rozmowie z Telemagazynem Rinke Rooyens producent telewizyjny i były mąż Kayah, ujawnił, że bardziej pasowałaby do "The Voice of Poland" niż do tanecznego show Polsatu.
"Bardzo chciałbym zobaczyć Kayah u mnie w "The Voice of Poland". [...] Nagrała piosenkę z Dawidem Kwiatkowskim, ma piosenkę z Viki Gabor. Ona co roku prawie tworzy jakiś hit [...] jest cudownym twórcą, a według mnie to dla niej byłoby bardzo fajnie, jak mogła z tymi młodymi ludźmi pracować" - powiedział Rinke Rooyens w rozmowie z Telemagazynem.
Kayah z pewnością odnalazłaby się w "The Voice", przecież już była jurorką w tym muzycznym show. Zasiadała w czerwonym fotelu w pierwszej edycji "The Voice" razem z Anią Dąbrowską, Nergalem i Andrzejem Piasecznym.
Zobacz też:
Kayah wiele razy odmówiła udziału w "Tańcu z gwiazdami". Nie do wiary, jaki ma powód
Rinke Rooyens mówił o rodzicach. Kayah nagle wygarnęła mu ws. małżeństwa. "Tak jak między nami"
Kayah po latach wspomina pierwsze spotkanie z Rinke. Była w szoku, gdy go zobaczyła
Kayah i Rooyens nie są z tych, którzy rozwodzili się latami. Wystarczyło kilkanaście minut








