Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Sokołowska wygrała "Taniec z gwiazdami". Spora w tym zasługa Jeschke
Anita Sokołowska brała udział w 14. edycji "Tańca z gwiazdami". U boku Jacka Jeschke aktorka dotarła do wielkiego finału, w którym zwyciężyła nad Roksaną Węgiel i Maffashion, po czym sięgnęła po Kryształową Kulę.
Kobieta wielokrotnie podkreślała później, że udział w show był dla niej pod wieloma względami dużym wyzwaniem. Jednym z najtrudniejszych aspektów była konieczność odsłonienia się przed dużą publicznością. To jednak zadecydowało o jej wygranej.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Oczywiście 48-letnia wówczas gwiazda nie zaszłaby tak daleko, gdyby nie treningi z Jeschke. Przypomnijmy, że dla niego była to ósma styczność z programem i zarazem drugie zwycięstwo.
Choć wydawało się, że partnerzy mają ze sobą dobrą relację, nieoczekiwanie wyszła na jaw prawda o nich. Nagle Sokołowska publicznie zwróciła się do tancerza i zażądała zwrotu swojej własności. Nie do wiary, o co chodzi.
Nagle Sokołowska zwróciła się publicznie do Jeschke. Domaga się zwrotu swojej własności. Nie do wiary, o co poszło
Przy okazji niedawnego rozpoczęcia 19. odsłony "TzG" w jednym z najnowszych wywiadów aktorka wróciła pamięcią do własnej przygody z formatem. Po raz kolejny podkreśliła, że owo przedsięwzięcie było dla niej bardzo wymagające.
Ale kiedy została zapytana o to, czy wygrana przez nią Kryształowa Kula zajmuje w jej domu jakieś wyjątkowe, widoczne miejsce, Sokołowska zaskoczyła odpowiedzią. O tym ludzie nie mieli pojęcia.
"Aktualnie jej nie ma, bo Jeschke kręcił jakąś rolkę i mówi: 'Anita, Anita, daj mnie tę kulę'. Ja mówię: 'Dobra, dam ci tę kulę'. Przyjechał, wziął pół roku temu i jej nie oddał" - wyjawiła w podcaście Świata Gwiazd, po czym zwróciła się bezpośrednio do dawnego kolegi.
"Jeschke, oddawaj kulę!" - powiedziała z udawanym oburzeniem.
Takie zdarzenie świadczy tylko o tym, że na długo po zakończeniu wspólnej edycji dawni partnerzy nadal mieli i mają ze sobą dobry kontakt. Nawet niedawno Jeschke wspominał o byłej uczennicy.

Sokołowska i Jeschke złapali dobry kontakt w "TzG". Oto jak mówili o sobie po programie
Tuż po zakończeniu produkcji w maju 2024 roku wypowiadali się zresztą o sobie i swojej znajomości w samych superlatywach.
"Myślę, że wpłynęło to na jakąś dobrą i fajną relację, która nie polegała tylko na tym, że spędzaliśmy czas na czyszczeniu choreografii i szlifowaniu kroków, tylko na takim ludzkim przepływie. Mam poczucie, że to było naszą siłą w tym programie. Nasza relacja przeniosła się na choreografię. My z Jackiem bardzo dobrze się dopełnialiśmy w tańcu. To sobie bardzo cenię. Ten przepływ ruchowo-energetyczny pomiędzy nami. Dobrze się czuliśmy po prostu" - mówiła Sokołowska w rozmowie z "Super Expressem".
Ich deklaracje, że na tym ich znajomość się kończy, były raczej ironiczne.
"Ja nie wiem, czy ja bym to przyjaźnią nazwała... bez przesady. Jak będziesz miał potrzebę albo problem, to zadzwoń, albo nie dzwoń. Napisz na insta, nie odczytam. My się tak śmiejemy z Jeschke, że o 22:00 on robi unfollow, a o 22:30 ja robię unfollow" - żartowała Anita.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
To dlatego Sokołowska odeszła z "Przyjaciółek". Ujawniła prawdziwy powód
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








