Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Kaczorowska i Gurłacz wzbudzili duże zainteresowanie w "TzG". Wszystko z uwagi na ich zachowanie
Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska brali udział w wiosennej edycji "Tańca z gwiazdami" w 2025 roku. Był to czas, w którym o tancerce zrobiło się naprawdę głośno z uwagi na jej rozstanie z mężem Maciejem Pelą i plotki o nowej relacji z Marcinem Rogacewiczem.
Jednocześnie kobieta ewidentnie dobrze dogadywała się też ze swoim partnerem z programu. Tych dwoje nie obawiało się prezentować na parkiecie dość odważnych, pełnych namiętności i bliskości układów. Nic dziwnego, że widzowie szybko zaczęli podejrzewać, że jest między nimi coś więcej.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Aktor znany z "Pierwszej miłości" stanowczo temu zaprzeczał. W wywiadach oburzał się na to, jak media naginają rzeczywistość i dopatrują się między nimi romansu, aby zrobić zamieszanie i wzbudzić zainteresowanie własnych odbiorców. Podkreślał też, w jak niekomfortowej sytuacji stawia to jego żonę, Małgorzatę Patryn-Gurłacz.
Z perspektywy czasu ich zachowanie ocenił również związany od dawna z show Polsatu Jacek Jeschke. Bez owijania bawełnę powiedział, co o tym wszystkim myśli.
Plotkowano o romansie Kaczorowskiej i Gurłacza w "Tańcu z gwiazdami", a tu takie wieści. Jeschke nagle ujawnił
W jednym z najnowszych wywiadów Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke zostali zapytani o przypadek Kaczorowskiej i Gurłacza. Kobieta od razu na wstępie zaznaczyła, że "nie chce żadnych afer" i ostatecznie nie wypowiedziała się na ten temat.
Ale jej mąż nie omieszkał skomentować. Według niego to w dużej mierze od samych zainteresowanych zależało to, jak opisywały ich portale i jak byli odbierani przez ludzi.
"Jeżeli czuję, że media coś podkręcają, no to zrób choreografię tak, żeby po prostu nie było o czym pisać. Też można to tak zrobić z jednej strony" - powiedział w podcaście "Faktu".
Mimo wszystko, jako że sam dobrze wie, jak działa tego typu program rozrywkowy, w pewnym sensie rozumie taką strategię.
"Z drugiej strony też rozumiem ich jako uczestników, Agnieszkę jako tancerkę i Filipa jako uczestnika, że jak to flow jest, to czemu go nie wykorzystać" - dodał.
Jeschke wprost o Kaczorowskiej i Gurłaczu w "TzG". Od razu im to wytknął
Jeschke zwrócił uwagę, że, pomijając wszystko, Kaczorowska i Gurłacz cieszyli się dużą sympatią widzów, którzy do samego końca okazywali im wsparcie. Przecież to właśnie dzięki ich głosom duet dotarł aż do finału.
"Ludzie też kochali ich za to, jak oni tańczyli. To nie jest tak, że oni to zrobili tylko dlatego, żeby media coś podkręciły. Uważam, że publiczność ich kochała. Widziałem to po komentarzach. Mimo wszystko byli w finale razem ze mną i Marysią [Jeleniewską] i widziałem, jak dużo w internecie było osób za nimi, więc rozumiem, (...) że chcieli zrobić jak najlepszą robotę, pokazać się z jak najlepszej strony" - skomentował.
A że grali bliskością? Trudno, żeby było inaczej - w końcu na niej bazuje taniec.
"Taniec jest bliski, zawsze był i od pierwszej edycji widać, że ludzie wychodzili [z programu] w relacjach bliskich, więc od razu media też (...) pisały, a to, że się klika, to [wiadomo]" - podsumował wątek.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.

Zobacz też:
Na jaw wyszła cała prawda o rozstaniu Żudziewicz i Jeschke. Tancerka dziś stawia sprawę jasno
Filip Gurłacz zdobył się na szczere wyznanie. Aż trudno uwierzyć, jak zarabiał przed sławą
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








