Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Przez "TzG" przewinęło się wiele znanych osób. Nie wszyscy odpadali z klasą
"Taniec z gwiazdami" to program o bogatej i długiej tradycji w Polsce. Nic dziwnego, że obecny na ekranie od 20 lat i ponad 30 edycji format wzbudza duże emocje nie tylko wśród widzów, ale i samych uczestników.
Zapewne wszystkie znane osoby odchodziły z niego z żalem, ale większość umiejętnie go ukrywała. Najczęściej gwiazdom było po prostu przykro z powodu przedwczesnego zakończenia przygody z show, ale zdarzali się i tacy, którzy otwarcie nie potrafili pogodzić się z wynikiem.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Fani tytułu dobrze pamiętają wzburzenie Agnieszki Kaczorowskiej, która - według niej samej - zdecydowanie za wcześnie odpadła z produkcji u boku ukochanego Marcina Rogacewicza.
W tym samym sezonie, kilka odcinków wcześniej, głośno mówiło się też o okolicznościach odpadnięcia Ewy Minge. Oto jak dzisiaj, po upływie paru miesięcy, projektantka wypowiada się o show. Można się zdziwić.
Minge odpadła z "Tańca z gwiazdami" w atmosferze skandalu. Teraz mówi o nim bez ogródek
Minge odpadła z ubiegłorocznej jesiennej odsłony "Tańca z gwiazdami" jako pierwsza w kolejności. Kobiecie zabrakło wsparcia w postaci głosów widzów, bo od jurorów nie otrzymywała szczególnie niskich ocen. Ale i tak jej się narazili.
Na gorąco, tuż po ogłoszeniu werdyktu, ekspertka ds. mody przyznała, że czuje się ośmieszona zachowaniem Iwony Pavlović i Rafała Maseraka, którzy według niej w ramach spontanicznego pokazu podstawowych kroków pewnego stylu zakpili z jej umiejętności.
Gwiazda jeszcze długo później udzielała wywiadów na ten temat i podsycała atmosferę wokół tej sprawy. Ale wygląda na to, że nie zmieniło to jej postrzegania formatu jako takiego.
Minge narzekała na "Taniec z gwiazdami", a teraz taka heca. Padły nazwiska
Okazuje się, że Minge ogląda najnowszy sezon programu, o czym mówi z dużym entuzjazmem. A robi to z jednego konkretnego powodu.
"Ja cały czas kibicuję Michałkowi. To jest moja ukochana para" - powiedziała w rozmowie z Kozaczkiem, mając oczywiście na myśli Paulinę Gałązkę i Michała Bartkiewicza.
Nawet pomimo przykrych okoliczności odejścia z produkcji Ewa Minge niejednokrotnie podkreślała swoją radość z powodu poznania tak utalentowanego tancerza i wprost wyrażała nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkają się na sali treningowej.
Ale nie tylko jego poczynaniom stylistka przygląda się szczególnie uważnie.
Ewa Minge nie przebiera w słowach ws. "TzG". "Będę niepopularna, ale..."
Minge zdradziła, że oprócz wspomnianego duetu kibicowała jeszcze dwóm innym. Niestety jeden z nich zdążył już odpaść. Nie chciała jednak wyjawić, kogo konkretnie miała na myśli.
Na szczęście jeden z jej faworytów ciągle ma szansę na Kryształową Kulę. Mowa o Sebastianie Fabijańskim, który rzeczywiście świetnie radzi sobie na parkiecie.
"Ja wiem, że będę tutaj niepopularna, ale mi się niezwykle podoba taniec, przemiana, prawda, jaka pojawia się w tym człowieku. Zawsze też jestem za Fabijańskim, ale Michałek wiadomo, to jest mój numer jeden" - dodała.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Ewa Minge zaprosiła do domu i pożałowała. Już nigdy więcej. "Nie pozwalam"
Ewa Minge ma dwóch synów. Po latach wyznała prawdę o ich relacjach
Ewa Minge wróciła pamięcią do "TzG". Przyznała, z czego jest najbardziej dumna
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








