17. edycja "Tańca z gwiazdami" zaskoczyła widzów
Choć już niedługo startuje 18. edycja "Tańca z gwiazdami", to kurz po jesiennym sezonie tak naprawdę jeszcze nie opadł. Internauci z chęcią wspominają to, co wydarzyło się na parkiecie. A działo się sporo.
Na samym początku sezonu dużym zaskoczeniem było odpadnięcie Ewy Minge, która pożegnała się z programem jako pierwsza. Decyzja jurorów i widzów była wtedy szeroko komentowana. Sama projektantka także nie gryzła się w język. Po czasie jednak Minge przyznaje, że z programu pamięta głównie dobre chwile, których było naprawdę dużo.
Ewa Minge odpadła z "TzG" jako pierwsza. Mimo to zawiązała świetne relacje z innymi uczestnikami
Ewa Minge w ostatniej rozmowie z portalem "Kozaczek.pl postanowiła opowiedzieć trochę o kulisach swojego występu w "Tańcu z gwiazdami". Projektantka mody, choć odpadła z show jako pierwsza, to wspomina tę przygodę z dużym sentymentem. Szczególnie zadowolona jest z relacji, jakie udało jej się wytworzyć z innymi uczestnikami.
"Ja 'Taniec z gwiazdami', jeśli chodzi o produkcję i uczestników, wspominam z ogromną sympatią i muszę powiedzieć, że [...] dopóki nie doznałam tej kontuzji, ja się tak bardzo cieszyłam, biegnąc na treningi i spotykając się z tymi ludźmi. Była to dla mnie ogromna przyjemność i muszę powiedzieć, że wszystkie osoby, które brały udział w 'Tańcu z gwiazdami', są szalenie miłe i sympatyczne" - przyznała.
Ewa Minge była zaskoczona ocenami jurorów. I tak nie żałuje występu w "Tańcu z gwiazdami"
Odpadnięcie Ewy Minge wiązało się z pewną kontrowersyjną sytuacją, która miała miejsce na parkiecie. Projektantka mody nie ukrywa, że była zaskoczona tym, co się wydarzyło. Do tej pory uważa, że jej partner taneczny stworzył świetną choreografię, którą ona odtworzyła najlepiej, jak tylko mogła.
"Jury było od tego, żeby nas oceniać, ja cały czas powtarzam, że mogę być oczywiście zaskoczona, że zostaliśmy nisko ocenieni za choreografię pierwszego tańca [...] ja tej choreografii nie robiłam, w związku z tym, nie byłam za nią odpowiedzialna. Sądziłam, że to jest świetna choreografia i nadal tak uważam" - powiedziała.
Jednocześnie Minge przyznała, że nie chce już wracać do tej sprawy. Uważa bowiem, że wszystko zostało wtedy wyjaśnione i nie ma sensu tego roztrząsać. Projektantka chętnie przyjęła od produkcji zaproszenie na odcinek finałowy i miała wielką przyjemność z tego, że mogła pojawić się wtedy na parkiecie.
Komarnicka jeszcze się nie rozwiodła a tu takie wieści ws. Terrazzino. A jednak








