Ojciec Ewy Dałkowskiej był znanym we Wrocławiu adwokatem. Gdy dowiedział się, że jego córka chce studiować aktorstwo, nie był zachwycony i musiała sama zarobić na swoje utrzymanie.
Prawnik nie miał nic przeciwko temu, by Ewa występowała w przedstawieniach teatru "Kalambur", ale wolał, żeby zdobyła jakiś "normalny" zawód. Poszła na polonistykę.
Ewa Dałkowska pierwsze małżeństwo nazywała pomyłką
Po drugim roku polonistyki - w tajemnicy przed ojcem - przystąpiła do egzaminów do PWST w Krakowie. Dostała się, ale dwa lata później przeniosła się do Warszawy i tam kontynuowała naukę aktorstwa, ale też ukończyła studia polonistyczne. W nagrodę za zostanie magistrem mama zafundowała jej wczasy w Bułgarii.
Nad Morzem Czarnym wypoczywał akurat niewiele od niej starszy architekt - jak o nim mówiła - z artystyczną duszą.
"Andrzej miał piękny głos, śpiewał kawałki Grzesiuka, pisał piosenki do kabaretu. To był mój pierwszy facet. Uroczy i serdeczny, ale na męża się nie nadawał, o czym przekonałam się dopiero po ślubie. Okazało się, że to była pomyłka. Byliśmy zbyt młodzi. A może za mało go kochałam?" - wspominała w wywiadzie dla "Pani".
Ewa Dałkowska: miłość dopadła ją w pracy
Trzy lata po ukończeniu szkoły teatralnej Ewa Dałkowska dostała rolę Olesi Chrobotówny w "Nocach i dniach". Reżyser Jerzy Antczak zdecydował, by zdjęcia rozpoczęły się od sceny z jej udziałem. Jak wspominała aktorka w wywiadzie dla "Pani":
"Do mnie należał pierwszy klaps, po którym cała ekipa poszła hucznie świętować początek zdjęć".
Podczas imprezy podeszła do kierownika produkcji, który bardzo się jej podobał, i poprosiła do tańca.
"Zapytał, czy wytrzymam z nim dwa lata, bo tyle mieliśmy pracować razem. Odpowiedziałam, że owszem i zostaliśmy parą" - opowiadała po latach o początkach swojego wieloletniego związku z Tomaszem Miernowskim.
"Do Andrzeja już nie wróciłam, to był koniec naszego małżeństwa" - wyznała w rozmowie z "Życiem na gorąco".
Ewa Dałkowska nie planowała drugiego małżeństwa
Wkrótce po premierze "Nocy i dni" 30-letnia aktorka zagrała główną rolę w "Sprawie Gorgonowej".
Na pierwszy uroczysty pokaz głośnego filmu Janusza Majewskiego aktorka przyszła z ukochanym, który kilka tygodni wcześniej został jej drugim mężem. Chociaż... wcale nie miała zamiaru za niego wyjść. Jak wspominała w wywiadzie dla "Pani":
"Po rozwodzie z Andrzejem uważałam, że papierek niczego nie gwarantuje. Zainterweniował mój ojciec. Odbyłam z nim długą rozmowę, po której wysłał mi pieniądze na pokrycie kosztów wesela. Nie mieliśmy z Tomkiem wyjścia. Zgłosiliśmy się do urzędu stanu cywilnego".
W 1984 r. na świecie pojawił się ich syn Ksawery.
Wielkie marzenie Dałkowskiej wreszcie się spełniło
Przez lata największym marzeniem Ewy Dałkowskiej było stanąć u boku drugiego męża przed ołtarzem. Twierdziła, że tego właśnie jej brakuje, żeby być stuprocentową żoną.
"Małżeństwa zawierane są w niebie. Ślub cywilny to tylko atrapa" - tłumaczyła w "Dobrym Tygodniu".
Gdy w 2017 r. Sąd Metropolitalny zwolnił ją z przysięgi, którą prawie pół wieku wcześniej złożyła Andrzejowi, natychmiast wzięła ślub kościelny z Tomaszem. Uroczystość odbyła się w 40. rocznicę ich ślubu cywilnego.
"Teraz dopiero mogę powiedzieć, że jestem naprawdę spełniona i zawodowo, i prywatnie" - powiedziała "Dobremu Tygodniowi".
Aktorka, pytana o największy sukces, bez wahania mówiła, że jest nim syn. Ksawery Miernowski poszedł w ślady rodziców, jest filmowcem i pracuje jako asystent reżysera.
"Z czułością obserwujemy z mężem jego karierę. Jest naszą wielką miłością" - mówiła "Gazecie Wrocławskiej" o swoim jedynym dziecku.
8 czerwca minął rok od śmierci Ewy Dałkowskiej.
Źródła:
Wywiady z E. Dałkowską: "Pani" (czerwiec 2015), "Gazeta Wrocławska" (czerwiec 2012), "Życie na gorąco" (wrzesień 2021), "Dobry Tydzień" (wrzesień 2023)
Zobacz też:
Poniedziałek o ostatnich chwilach Dałkowskiej. "Odeszła błyskawicznie"
Najnowsze doniesienia ws. filmowej "Lalki". Oto kto zastąpi zmarłą niedawno aktorkę
Pogrzeb Ewy Dałkowskiej. Gwiazdy polskiej sceny żegnają aktorkę








