Marcin Prokop po dekadzie potajemnie rozwiódł się z żoną
W kwietniu tego roku media obiegła informacja, że jakiś czas temu zakończyło się małżeństwo Marcina Prokopa i jego żony Marii. O rozwodzie poinformowali sami zainteresowani za pośrednictwem Instagrama, zapewniając, że rozstają się w dobrych stosunkach, a ich priorytetem pozostaje dobro córki Zofii.
Niespodziewany koniec długoletniej relacji prezentera i instruktorki jogi wywołał falę komentarzy. Co ciekawe, w mediach szybko pojawiły się plotki sugerujące, że dziennikarz "Dzień dobry TVN" spotyka się ze sporo młodszą piosenkarką Mery Spolsky. Doniesienia te okazały się jednak nieprawdą, co artystka wyraźnie podkreśliła w najnowszym wywiadzie.
Mery Spolsky skomentowała doniesienia o romansie z Marcinem Prokopem. Nigdy wcześniej jej to nie spotkało
Do plotek na temat rzekomego romansu z Marcinem Prokopem Mery Spolsky odniosła się w podcaście "Ja wysiadam". Artystka przyznała, że była zaskoczona tym, że ktoś w ogóle mógł połączyć ją z dziennikarzem.
"Bardzo mnie to bawiło, bo ja wcześniej chyba nie miałam takiego szumu medialnego o romansach" - skomentowała.
Mery Spolsky wyznała, że zarówno ona, jak i Prokop podeszli do tych informacji z dużym dystansem.
"Piosenka, w której ja mówię o Prokopie i w której on gra w teledysku wyszła trzy lata temu, więc to chyba nie może być nawiązanie do tego. Jakby miał być szum, to chyba wtedy. Nie mam pojęcia, skąd to się wzięło, ale się z Marcinem z tego śmialiśmy. Nawet w żartach, że skoro nas tak sparowali, to jedźmy na tym, powinniśmy teraz razem gdzieś pójść i prowokować, a potem zrobić z tego jakiś projekt muzyczny, bo Marcin gra na gitarze" - dodała.
Mery Spolsky jest szczęśliwie zakochana. I to nie w Marcinie Prokopie
W tej samej rozmowie Mery Spolsky zaznaczyła, że od jakiegoś czasu nie jest już singielką, więc plotki o jej relacji z Marcinem Prokopem tym bardziej nie mają nic wspólnego z prawdą. Artystka odnalazła szczęście u boku fotografa i reżysera teledysków Mateusza Golisa.
"To była relacja iście filmowa, bo poznaliśmy się sześć lat temu na planie mojego teledysku, gdzie Mateusz był operatorem. [...] Nie mielimy w ogóle kontaktu od tamtego czasu, więc to, że życie tak się składa, że potem wpada się na siebie w jakiejś innej sytuacji i nagle się dzieje z tego jakaś rzecz jest niesamowite" - skomentowała.
Zobacz też:
Była żona Prokopa zbudowała własny biznes. Nie chciała być kojarzona z nazwiskiem męża
Maria Prokop rozwiewa wątpliwości ws. nazwiska. "Po co mam zmieniać?"
A jednak Prokop znów ma powody do radości. Najnowsze doniesienia nie zostawiają złudzeń








