Marcin Prokop rozwiódł się po dekadzie małżeństwa
W kwietniu tego roku media obiegła niespodziewana informacja o tym, że małżeństwo prezentera Marcina Prokopa i Marii Prażuch-Prokop jakiś czas temu zakończyło się. Przypomnijmy, że para wzięła ślub w 2011 roku. Wspólnie wychowywali urodzoną w 2006 roku córkę Zofię.
O zakończeniu związku małżonkowie poinformowali za pośrednictwem Instagrama. Opublikowali wpis, w którym wyjaśnili, że ich relacja zakończyła się już jakiś czas temu. Podkreślili także, że wciąż darzą się szacunkiem i pozostają w przyjacielskich relacjach.
Była żona Marcina Prokopa robi karierę. Biznesu nie oparła na znanym nazwisku
Maria Prażuch-Prokop w świecie show-biznesu nie jest osobą anonimową - i to nie tylko za sprawą związku z gwiazdorem TVN. Kobieta od lat zajmuje się jogą, a z jej usług korzystały znane osoby, w tym m.in. Julia Wieniawa.
Sama podkreśla jednak, że na popularność jej działalności wpłynęła przede wszystkim jej praca, a nie nazwisko znanego męża.
"Budując ten biznes jogowy, który teraz prowadzę, i zdobywając wszystkie kwalifikacje [...], nie myślałam, że może na to w jakikolwiek sposób wpłynąć to, jakie mam nazwisko" - zadeklarowała w podcaście Magdy Mołek "W moim stylu".
Maria przyznała też, że wiele osób korzystających z jej usług nie łączyło jej z życiem prywatnym.
"Bardzo często słyszałam od dziewczyn, że w ogóle tego nie skojarzyły. Myślały, że to zbieżność" - powiedziała.
Maria Prokop usłyszała tylko jedno zdanie o mężu, które ją zabolało
Maria Prokop twierdzi, że od zawsze pilnowała, by jej życie zawodowe nie było łączone z prywatnym. Dbała o to, by klienci cenili ją przede wszystkim za wiedzę i umiejętności.
"To zawsze był dla mnie najmilszy komplement, jaki mogłam dostać - że ktoś mnie nie skojarzył z nazwiska byłego męża, tylko z tym, jaka jestem i co robię" - wyznała.
Była żona Marcina Prokopa ujawniła też, że tylko raz przeczytała komentarz, który szczególnie ją zabolał. Dotyczył zarzutów, że jej biznes opiera się na znanym nazwisku.
"Jakaś bardzo niemiła osoba napisała mi pod jednym z postów: 'bez męża byłabyś nikim'. Zawsze byłam bardzo uważna i to, że nie dzieliłam się życiem prywatnym, wynikało ze świadomego wyboru. Nie chciałam, by ktoś mógł mi zarzucić: 'ona tej jogi nie potrafi, ona jest żoną wiadomo kogo'" - wyjaśniła.
Zobacz też:
Maria Prokop rozwiewa wątpliwości ws. nazwiska. "Po co mam zmieniać?"
Maria Prażuch-Prokop szczerze o życiu po rozwodzie. To dlatego musieli wyznać prawdę
Żona Prokopa przerywa milczenie po rozwodzie. "Nie chciałam zapraszać obcych do życia"








