Joanna Jabłczyńska ma żal do twórców "Nigdy w życiu 2"
Gdy Joanna Jabłczyńska ogłosiła, że w kontynuacji "Nigdy w życiu!", czyli filmie "Właśnie że tak", zastąpi ją inna aktorka, podniosła się prawdziwa wrzawa. O tym, że to właśnie Jabłczyńska ponownie wcieli się w Tosię, była przekonana nie tylko ona, ale i fani.
Oburzona jest Ilona Łepkowska, autorka scenariusza filmu z 2004 roku, a Danuta Stenka, wcielająca się w główną rolę Judyty - matki Tosi, podobno użyła niecenzuralnych słów, gdy się dowiedziała. Zdjęcia już jednak się rozpoczęły i nie jest możliwe, by twórcy zmienili teraz zdanie.
Sama aktorka ma żal do produkcji, która jeszcze nie wydała oświadczenia w tej sprawie i nie wyjaśniła publicznie powodów swojej decyzji. Joanna przyznaje w wywiadach, że bardzo liczyła na tę rolę. Dziś Pudelek poinformował, jaka aktorka ją zastąpiła - to nazwisko zrobiło ostatnio sporo zamieszania w świecie filmu.
To ona ma zastąpić Jabłczyńską w nowym "Nigdy w życiu"
Jabłczyńska ma żal do ekipy filmowej, że nikt się za nią nie ujął - tak, jak ona zrobiła to przed laty. Wtedy w drugiej części cyklu, czyli "Ja wam pokażę", zmieniono główną obsadę, w związku z czym Joanna sama zrezygnowała z udziału. Teraz nikt nie wykonał podobnego gestu.
Początkowe plotki, że Tosię zagra córka Katarzyny Grocholi, czyli Dorota Szelągowska, nie okazały się prawdziwe. Doniesienia te zdementowała sama Jabłczyńska. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami w nowym filmie "Właśnie że tak" zamiast Jabłczyńskiej wystąpi Agnieszka Żulewska.
Co ciekawe, 39-letnia aktorka, podobnie jak Joanna, grała przez lata w serialu "Na Wspólnej". Poza tym ostatnio w filmografii Żulewskiej znalazło się kilka głośnych tytułów, jak "Wielka woda", "Rojst", "Wielka warszawska" czy "Porządny człowiek". Czy ten fakt wpłynie na podejście widzów? Karolina Korwin-Piotrowska ma bardzo zdecydowany pogląd na tę sprawę.
Karolina Korwin-Piotrowska o nowej Tosi w "Nigdy w życiu 2"
Karolina Korwin-Piotrowska od lat występuje jako ekspertka w dziedzinie kina polskiego i zagranicznego. Nic zatem dziwnego, że dziennikarze Plotka zapytali krytyczkę o opinię dotyczącą obsadzenia Agnieszki Żulewskiej w roli Antoniny, córki Judyty. Z jej odpowiedzi wynika wyraźnie, że nie widzi nic złego w tym, że twórcy wybrali teraz nową aktorkę - na dodatek bardzo dobrą.
"Jeżeli to prawda, że jedna z lepszych aktorek w Polsce, czyli Agnieszka Żulewska, ma zagrać w tym filmie, to bardzo się cieszę, tym bardziej, że czyta ona wiersze w moich podcastach. Bardzo jej gratuluję" - ogłosiła Korwin-Piotrowska.
Dziennikarka filmowa ma też jednoznaczne podejście do medialnego zamieszania, jakie powstało po oświadczeniu Jabłczyńskiej. Jej zdaniem fani nie powinni krytykować decyzji reżysera, bo jeszcze nie widzieli efektu końcowego.
"Robienie afery z obsady, ingerowanie w reżyserskie i producenckie decyzje przed premierą filmu uważam za żenujące" - dodała na koniec.
A co wy myślicie o całej sprawie?

Zobacz też:
Jabłczyńska już wie, kto zamiast niej zagra Tosię w "Nigdy w życiu 2". Apeluje do twórców
Ogłosili koniec "Na Wspólnej". Jabłczyńska odsłania kulisy. "Z dnia na dzień"








