Joanna Jabłczyńska nie zagra w "Nigdy w życiu 2: Właśnie że tak"
Pierwsze nowiny o filmowej kontynuacji cyklu "Nigdy w życiu!" pojawiły się kilka miesięcy temu, po tym jak autorka książkowego oryginału Katarzyna Grochola ogłosiła napisanie kolejnej części. Książka "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" wyszła w marcu 2026 roku, a niedługo później stało się jasne, że trwają prace nad jej adaptacją.
Oficjalne wieści o przeniesieniu nowej powieści na ekran potwierdziła Grochola. Zapowiedziała, że w filmie "Właśnie że tak" w główną rolę wcieli się Danuta Stenka. Chwaliła się też, że twórcy zapewnili cudowną ekipę, świetnych aktorów i mnóstwo dobrej energii.
Dobra energia definitywnie się skończyła 26 sierpnia, kiedy Joanna Jabłczyńska, wcielająca się w poprzednich filmach w postać Antoniny, czyli Tosi - córki głównej bohaterki - ogłosiła, że nie otrzymała propozycji o udziale w nowym filmie. Nie kryła przy tym ogromnego żalu, a sytuację określiła jako niesprawiedliwą.
"Bardzo czekałam na tę rolę, bardzo liczyłam, wręcz uważałam, że to jest zdecydowany pewniak. [...] Bardzo to przeżyłam. Jest to dla mnie bardzo niesprawiedliwe, bardzo nie w porządku " - mówi zasmucona aktorka w rozmowie z Plotkiem.
Apele fanów "Nigdy w życiu" ws. Tosi na nic. Oto dlaczego
Twórcy nowego filmu z cyklu "Nigdy w życiu" mierzą się teraz z problemami. Jan Frycz, który niedługo miał wejść na plan zdjęciowy, zmarł niespodziewanie. Za to powrotu na plan nie spodziewa się Jabłczyńska, która jeszcze wiosną pisała, że byłoby to "spełnienie marzeń i snów".
Aktorka sama przyznała, że reakcja Danuty Stenki, wcielającej się w cyklu w jej mamę, kiedy dowiedziała się, iż Jabłczyńska nie zagra u jej boku, była pełna oburzenia. Rozgoryczona jest też Ilona Łepkowska, autorka scenariusza do filmu z 2004 roku. Sami widzowie grzmią i apelują do twórców o zmianę decyzji. Jak jednak wyjaśniła teraz sama Joanna, jest to całkiem bezcelowe.
W wywiadzie dla Pudelka dawna odtwórczyni Tosi tłumaczy, że rozmowy z produkcją odbyła w czerwcu, a zdjęcia już ruszyły, niemożliwa jest już więc zmiana planów. Jest jednak wdzięczna widzom za wszelkie publiczne oznaki wsparcia w tej sytuacji.
"Wiem, że zdjęcia ruszyły. Wiem, że nie ma już po prostu szans na to, żebym zagrała. Nawet ze względu na fakt, iż bardzo wiele dni zdjęciowych jest już zrealizowanych" - mówi.
Jabłczyńska już wie, kto gra jej rolę w "Nigdy w życiu"
Jabłczyńska stwierdza w najnowszej wypowiedzi, że gdyby jakimś sposobem producenci jednak zmienili teraz zdanie i jej powrót okazałby się możliwy, to nie przyjęłaby takiej propozycji. Nikt się z nią zresztą nie kontaktował.
"Dziwnie bym się poczuła, gdyby teraz rzeczywiście fani [...] sprawili, że produkcja by do mnie zadzwoniła i się zapytała, czy tej Tośki nie zagram. No, jak ja bym to miała zagrać? Zdecydowanie źle bym się czuła na planie po tym, co tu się wydarzyło" - tłumaczy aktorka.
Jabłczyńska dodaje, że dzisiaj, 27 czerwca, dostała "właściwie z pierwszej ręki, z planu informację, kto gra Tośkę". Nie chciała jednak ujawnić, kto zastąpił ją w nowym filmie. Ma za to nadzieję, że twórcy "Właśnie że tak" wydadzą wreszcie własne oświadczenie - bo wciąż jeszcze tego nie zrobili, pomimo przetaczającej się w mediach burzy.
"Naprawdę bardzo mi się marzy, żeby produkcja się wypowiedziała. [...] Żeby najpierw to oni się wypowiedzieli, ale tak konkretnie, nie tak jak pani Katarzyna na okrętkę, że różne osoby grały i tak dalej. Jakoś produkcja wreszcie coś powiedzieć musi" - apeluje do twórców filmu Jabłczyńska.
Co ciekawe, choć zdjęcia do "Nigdy w życiu 2" trwają, wciąż nie wiadomo nawet, kto jest reżyserem i scenarzystą. Jedyna pewna informacja to ta, że film powstaje we współpracy z Katarzyną Grocholą.

Zobacz też:
Gorzkie słowa Joanny Jabłczyńskiej. Tak podsumowała nowe "Nigdy w życiu"
Huczy od plotek o "Nigdy w życiu 2". Grochola już wie, kto miałby tam zagrać








