Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Na ten moment czekało wielu. Oto w niedzielę, 1 marca punktualnie o 19:55 w Polsacie wystartowała 18. edycja "Tańca z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie. Na parkiecie od razu zrobiło się gorąco -wieczór zaczął się bowiem od układu tancerzy i oryginalnego przedstawienia uczestników wiosennego sezonu.
Ruszył "Taniec z gwiazdami". Kto wygrał pierwszy odcinek?
Już po pierwszych występach widać, kto ma szansę stać się faworytem tej odsłony tytułu. Najlepiej poradzili sobie Magdalena Boczarska, otwiera się w nowym oknie i Jacek Jeschke, otwiera się w nowym oknie, którym jurorzy przyznali aż 38 punktów. Tuż za nimi byli odpowiednio Iza Miko, otwiera się w nowym oknie i Albert Kosiński, otwiera się w nowym oknie, Sebastian Fabijański, otwiera się w nowym oknie i Julia Suryś oraz Gamou Fall, otwiera się w nowym oknie i Hanna Żudziewicz, otwiera się w nowym oknie.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Jeszcze przed rozpoczęciem programu jak zwykle dało się słyszeć głosy, że niektóre gwiazdy już na starcie mają ułatwione zadanie ze względu na swoje przeszłe doświadczenia z tańcem.
Mowa tu m.in. o Izie Miko, która przez jakiś czas trenowała balet, czy Emilii Komarnickiej, otwiera się w nowym oknie, która wraz ze swoim partnerem z "TzG" tworzy spektakl aktorsko-taneczny.
Do zarzutów tych odniosła się Ewa Kasprzyk, otwiera się w nowym oknie. Teraz już nie ma złudzeń co do tego, co sądzi o ocenianych przez nią uczestnikach.
Tuż po "Tańcu z gwiazdami" Kasprzyk wyznała prawdę. Już ma swoich faworytów
Jeszcze w niedzielny poranek, gdy razem ze swoimi kolegami po fachu - Iwoną Pavlović, otwiera się w nowym oknie, Tomaszem Wygodą, otwiera się w nowym oknie i Rafałem Maserakiem, otwiera się w nowym oknie - aktorka gościła w "halo tu polsat", otwiera się w nowym oknie, podobnie jak oni zapewniała, że nie ma swoich faworytów. Ale zobaczenie pierwszych występów wiele zmieniło.
Tego wieczora Kasprzyk przyznała maksymalną liczbę 10 punktów Boczarskiej, Miko i Fallowi. O jedno oczko mniej dostali Fabijański, Emilia Komarnicka oraz (choć tutaj pewnie przede wszystkim w ramach zachęty) Mateusz Pawłowski, otwiera się w nowym oknie i Piotr Kędzierski, otwiera się w nowym oknie.
"Wyrażałam w ocenach, kto mi się podoba, ale tak naprawdę wszyscy mają równe szanse. No, poza tymi, którzy już trochę tańczą. Po prostu już widać, jaki niektórzy mają poziom. Przecież Iza Miko czy Magda Boczarska, czy nawet Sebastian Fabijański, jednak mają troszeczkę, jak gdyby, do przodu" - mówiła na gorąco w rozmowie z Plejadą.
Kasprzyk bez ogródek o najsłabszych w "TzG". "Jeżeli ktoś prawie nie tańczy..."
Według niej dla wszystkich oglądających - zarówno widzów, jak i jurorów - najbardziej intrygujące jest obserwowanie rozwoju uczestników.
"Najciekawsze jest to, jak ktoś nie tańczy, a później łapie choreografię. To jest tak jak z rolą, że od razu się wie, co się ma zagrać. To nie jest ciekawe. Ciekawy jest proces. Ja bardzo lubię tę przemianę. Jeżeli ktoś prawie nie tańczy, a potem nagle skuma, o co chodzi, to wtedy jest największa radość. Dobrze tańczących to ja mogę sobie pooglądać na turniejach tańca. A tutaj ciekawi mnie przede wszystkim człowiek, osobowość tego kogoś, kto przychodzi" - wyznała.
Dlatego właśnie Kasprzyk często jest bardzo ekspresyjna w swoich opiniach. Czasami staje się przez to obiektem krytyki. Aktorka przestała się tym jednak przejmować.
"Nie można nikomu dogodzić. Jak jestem zbyt głośna, to mówią, że przesadzam. Jak jestem miła i spokojniejsza, to jestem zachowawcza, więc będę się trzymała, czego uważam. Będę sobą (...)" - dodała.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








