Górniak zaczynała u Józefowicza. Po "Metrze" jej kariera przyspieszyła
Musical "Metro" miał premierę na początku 1991 roku. Grany nieprzerwanie do dzisiaj spektakl z muzyką Janusza Stokłosy, librettem Agaty Miklaszewskiej i Maryny Miklaszewskiej, a wyreżyserowany przez Janusza Józefowicza, cieszy się niesłabnącą popularnością.
Produkcja zapoczątkowała kariery takich gwiazd jak Robert Janowski, Michał Milowicz, Katarzyna Groniec oraz Edyta Górniak. Ta ostatnia, ówczesna uczennica technikum pszczelarskiego, trafiła na casting z polecenia Michała Bajora i przy wsparciu nauczycielki śpiewu, Elżbiety Zapendowskiej.
Po udanym przesłuchaniu 19-letnia wówczas dziewczyna trafiła do głównej obsady i szybko stała się idolką publiczności. Trzy lata później wzięła udział w Eurowizji, w którym zajęła drugie miejsce.
Przy okazji okrągłej rocznicy premiery "Metra" Józefowicz ponownie wrócił pamięcią do tego czasu, nie omieszkając wspomnieć o Edycie. Oto co o niej powiedział.
Józefowicz wprost o Edycie Górniak. "Rzadko zdarzają się tacy ludzie"
W przeszłości mężowi Nataszy Urbańskiej zdarzało się już zabierać głos na temat dawnej współpracowniczki. Parę lat temu w talk-show Kuby Wojewódzkiego opowiadał, jak była oklaskiwana na stojąco przez publiczność teatralną, i nazywał ją "niezwykłym talentem".
Gospodarz formatu starał się go skłonić do skrytykowania przebiegu drogi zawodowej Górniak, ale reżyser nie dał się na to złapać.
"Z artystami jest taki problem, że oni muszą mieć obok siebie kogoś, komu ufają. Jeśli takiej osoby nie ma, to często artysta staje się karykaturą samego siebie. Nie mówię, że tak jest w przypadku Edyty. Wielkim szczęściem jest mieć u boku kogoś, kto ci powie 'tego nie rób, to nie w tę stronę'" - mówił dyplomatycznie Józefowicz pod koniec 2023 roku.
A teraz, niedługo przed obchodami 35-lecia "Metra", choreograf znowu wypowiedział się na jej temat. Zapytany o to, czy jest ona posiadaczką największego wokalnego talentu, jaki spotkał, nie miał wątpliwości. Obok niej wymienił jednak jeszcze dwie równie utalentowane kobiety, które spotkał na swej drodze.
"Jeżeli chodzi o taki rodzaj muzykalności i możliwości wokalnych, to jeden z największych. Teraz przyjedzie na nasz jubileusz (...) Gruzinka, Teona Dolnikova, która ma podobną klasę, jeżeli chodzi o wokal. Wcześniej, pamiętam, była Agnieszka Fatyga, nieżyjąca już aktorka o fenomenalnym głosie i muzykalności. Także zdarzają się tacy ludzie. Rzadko, ale się zdarzają" - ocenił w najnowszym wywiadzie u Żurnalisty.
Górniak i Józefowicz nie mieli łatwej relacji. Edyta wyznała mu to dopiero niedawno
Nie jest tajemnicą, że relacja Górniak i Józefowicza przez długi czas nie była najłatwiejsza. Piosenkarka miała do reżysera żal o to, jak zachowywał się podczas prób do musicalu.
"Były i wrzaski, i trzaskanie drzwiami, a przede wszystkim morze wylanych łez. (...) Między Edytą a Januszem dochodziło do najgorszych spięć. Próbował złamać jej mocny charakter, ale mu się to nie udało. Ma mu wiele do wybaczenia" - przekazała kiedyś "Faktowi" anonimowa osoba pracująca przy produkcji.
Przy okazji poprzedniego jubileuszu wokalistka już zdecydowanie bardziej pozytywnie wypowiadała się na temat "Metra", a niedawno zaprosiła nawet Józefowicza do udziału w poświęconym jej samej dokumencie. Dopiero wtedy zdobyła się wobec niego na wyznanie.
"Mogę ci coś powiedzieć szczerze? Szczerze. Już jesteśmy starsi, to ci mogę powiedzieć, nie? Tak prosto w twarz. Byłeś niezwykle (...) trudny. I dzięki temu nauczyłeś mnie takiej odporności, że wytrwałam 35 lat w show-biznesie. To jest twoja szkoła, Janusz. Chociaż bałam się ciebie (...), panie Józku" - wyjawiła w miniserialu.
Zobacz też:
Edyta Górniak wyznała, czy jest już gotowa na nową miłość. Padła jasna deklaracja
Górniak się nad nim rozpływała, a teraz taki ruch Najmana. Nie do wiary, co o niej wyznał








