Justyna Steczkowska o "separacji" z mężem. Nie gryzła się w język
Justyna Steczkowska to znana wokalistka, która od kilku dekad zdobywa serca widzów, dzięki swoim wyjątkowym możliwościom głosowym. Co niektórych dziwi, ostatnio także otwarcie wypowiada się na temat swojej relacji z mężem. Choć media plotkowały o jej "romansie" oraz kryzysie w związku, po latach zabrała głos i rzuciła na sprawę nowe światło:
"Separacja to za dużo powiedziane, to według prasy była separacja. My nigdy nie przestaliśmy razem mieszkać, więc tego nie było. Ale był gorszy moment, zdecydowanie" - tłumaczyła na łamach internetowego programu "Lustra".
Justyna Steczkowska wraca do tematu kryzysu w małżeństwie
Teraz, w programie Pudelka "Stare zdjęcia gwiazd", diwa ponownie wróciła do tematu.
"Przeszłam z prasą mnóstwo procesów. To, co jest najgłupsze w prasie, to te takie skróty myślowe. 'Skoro idzie z walizką, wyprowadziła się z domu. Skoro poszła z tym na kawę, to zapewne już zdradza tego z tym'". To są totalne bzdury po to, żeby zrobić klikalność" - wyżaliła się.
"Mieliśmy z mężem swoje problemy, tak jak tysiące innych małżeństw mających troje dzieci, rozpędzoną karierę" - zaznaczyła, by dać do zrozumienia, że nie wszystko, co podawały media było przesadzone.
Justyna dodała, że kolorowa prasa często chciała wiedzieć więcej niż ona pragnęła zdradzić, co stanowiło dużą trudność dla udanego związku.
"Małżeństwo trwające 30 lat ma swoje plusy i minusy. Swoje wzloty i upadki. To jest normalne rzeczą. Prasa nie opowiada kiedy jest dobrze, szuka dziury w całym" - skwitowała.
Justyna Steczkowska i Maciej Myszkowski poznali się niemal trzy dekady temu
Justyna Steczkowska po raz pierwszy zobaczyła Macieja Myszkowskiego w 1999 roku na okładce jednego z magazynów. Ich związek rozwijał się szczególnie szybko. Już we wrześniu 2000 roku wzięli ślub w Rzymie. Diwa zawsze otwarcie mówiła, że razem nie żyli jak w bajce, tylko musieli stale uczyć się siebie od nowa.
Dziś - po 26 wspólnych latach - Justyna zapewnia, że nie ma jednej reguły na udany związek.
"Wydaje mi się, że jak ludzie się ze sobą przyjaźnią... ale nie, z przyjacielem też trochę gadasz inaczej niż z partnerem. Ja nie gadam o rybach, bo nic z tego nie rozumiem. (...) Oglądałbyś film o rybach? Bo ja nie. Ja to po prostu szanuję. To jest tyle zależności, różnorodności..." - zastanawiała się piosenkarka w programie "Lustra".
Czytaj też:
Steczkowska przyłapana na sprzedawaniu ogórków. Nie do wiary, co padło przy stoisku
Justyna Steczkowska poprosiła syna o przemyślenie ślubu. Ma ważny powód
Poruszenie po publikacji Steczkowskiej. Poprosiła o jedno i wywołała wielkie emocje








