Joanna Jabłczyńska i Dorota Szelągowska znalazły się w centrum głośnej afery
Joanna Jabłczyńska, otwiera się w nowym oknie medialną karierę rozpoczynała od występów w takich popularnych programach jak "Tik-Tak" czy "Teleranek".
Z czasem zaczęła próbować swoich sił jako aktorka i po zagraniu epizodu w "Klanie", otwiera się w nowym oknie na stałe dołączyła do obsady serialu "Na Wspólnej, otwiera się w nowym oknie". Rola Marty okazała się prawdziwym przełomem w jej karierze. Na fali popularności Jabłczyńska została zaangażowana do ekranizacji bestsellerowej powieści Katarzyny Grocholi "Nigdy w życiu!".
Tam znakomicie wcieliła się w książkową Tosię, dlatego wydawało się wręcz oczywiste, że przy okazji realizacji zdjęć do kontynuacji przeboju wróci na plan.
Niestety okazało się, że zastąpi ją inna aktorka i gwiazda ostatecznie została odsunięta od filmu "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później", co odbiło się w mediach szerokim echem., otwiera się w nowym oknie
Do wszystkiego włączyła się Dorota Szelągowska, otwiera się w nowym oknie. Córka Katarzyny Grocholi, otwiera się w nowym oknie wyjątkowo emocjonalnie zareagowała na całą aferę, za co spadła na nią fala krytyki, otwiera się w nowym oknie.
Joanna Jabłczyńska tego nie kryje. Wciąż czuje się rozczarowana słowami Szelągowskiej
Joanna Jabłczyńska także musiała przyznać, że medialny skandal wiele ją kosztował., otwiera się w nowym oknie Teraz gwiazda "Na Wspólnej" wróciła do sporu z projektantką wnętrz.
"Mnie to bardzo zasmuciło, zszokowało. Tym bardziej że absolutnie w samych superlatywach wypowiadałam się zawsze o Dorocie. Ja ją poznałam stosunkowo niedawno, parę miesięcy temu. Jest gdzieś nawet rolka, w której opisie się znalazło, że odkryciem tego wyjazdu jest dla mnie właśnie Dorota, z którą od razu znalazłam wspólny język (...), mi było przykro i znowu spojrzałam tak całościowo na świat, że nadal jestem tak naiwna" - zdradziła w podcaście "Galaktyka Plotek".
Pomimo przeprosin 40-latka wciąż z rozczarowaniem wypowiada się o zachowaniu celebrytki i wszystko wskazuje na to, że serialowa Marta nie myśli o naprawieniu znajomości. Co więcej, nie wyobraża sobie nawet spotkania z Dorotą Szelągowską.
"Następnego dnia Dorota napisała mi SMS-a, wymieniłyśmy prywatnie korespondencję. Też napisałam, że nigdy nie chciałabym w niej mieć wroga i tyle, ale szczerze, w tym momencie, bym bardzo się czuła niewygodnie, gdybyśmy się znalazły gdzieś na wspólnym wydarzeniu. (...). No nie spodziewałam się, że kiedykolwiek, jeszcze tak publicznie, z jej ust bym mogła usłyszeć coś takiego o sobie" - podsumowała w tym samym wywiadzie.

Zobacz też:
Jabłczyńska zabrała głos ws. zbiórki dla męża Stenki. Prosi ludzi o jedno, otwiera się w nowym oknie








