Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Paulina Gałązka, otwiera się w nowym oknie brała udział w poprzedniej edycji "Tańca z gwiazdami, otwiera się w nowym oknie". Nieoczekiwanie w trakcie trwania show aktorka stała się faworytką, a w końcu, wraz z Michałem Bartkiewiczem, otwiera się w nowym oknie, dotarła aż do wielkiego finału.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Podobnie jak wielu innych w przeszłości, także i aktorka czuje się emocjonalnie związana z produkcją i wciąż bacznie obserwuje to, co dzieje się na parkiecie. Ostatnio pojawiła się nawet na widowni podczas pierwszego odcinka na żywo.
Gałązka dopiero co brała udział w "TzG". Teraz ogląda go z widowni
W rozmowie z Pomponikiem przyznała, że poziom uczestników mocno ją zaskoczył.
"Tańczą wspaniale, naprawdę. Ja miałam ciary kilka razy. Naprawdę kilka tańców po prostu mnie zmiotło z podłogi. Jestem pod wielkim wrażeniem. (...) Poziom jest bardzo wysoki. To bardzo cieszy, bo będziemy oglądać wspaniałe występy (...)" - mówiła.
Wśród swoich faworytów 37-latka wymieniła właściwie połowę stawki, wspomniała bowiem o Mandarynie, otwiera się w nowym oknie, Helenie Englert, otwiera się w nowym oknie, Kayerze, Izie Kunie, Monice Borzym, otwiera się w nowym oknie, Dominiku Smaruju, otwiera się w nowym oknie i Dominiku Rupińskim, otwiera się w nowym oknie.
Nie mogła też pominąć wątku Julii Wieniawy, otwiera się w nowym oknie, która zadebiutowała jako jurorka. Wydało się, jakie relacje łączą obie panie...

Dwa dni po "Tańcu z gwiazdami" Gałązka wyjawiła ws. Wieniawy. Dobrze ją poznała, ma o niej swoje zdanie
Gałązka nie mogła się nachwalić koleżanki po fachu.
"Wspaniała, wspaniała. Ma inne spojrzenie niż pozostali jurorzy. Bardziej potrafi tak aktorsko, mam wrażenie, ocenić uczestników. Julia poradziła sobie świetnie. Myślę, że to jest świetny wybór na jurorkę" - komentowała w rozmowie z Pomponikiem.
Przy okazji wyszło na jaw, że gwiazdy miały okazję poznać się lepiej sześć lat temu, zresztą dokładnie w okresie, w którym Wieniawa sama brała udział w "TzG".
"Jestem fanką. Byłam też fanką, jak Julia tańczyła w 'Tańcu z gwiazdami', bo wtedy nagrywałyśmy razem film, gdzie Julia grała główną rolę. Była 12 godzin na planie, a potem szła normalnie trenować ze Stefano [Terrazzino]. (...) Godna podziwu dziewczyna" - oceniła ją Gałązka w wywiadzie dla naszego serwisu.
Mimo to Paulina cieszy się, że nie musi być przez nią oceniana...
Gałązka szybko dostrzegła zmianę w "TzG". "Cieszę się, że nie jestem w tej edycji"
A wszystko to nie tyle ze względu na samą Wieniawę, co na zaskakującą postawę całego jury. Już od pierwszego odcinka mocno postawiło ono bowiem na jakość i miało naprawdę wysokie oczekiwania wobec kandydatów do Kryształowej Kuli.
"Mam wrażenie, że są surowsi. (...) Jestem przerażona. Cieszę się, że nie jestem w tej edycji. Naprawdę są tak wymagający, [dają] tyle bardzo dokładnych uwag jak na pierwszy odcinek. Naprawdę trzymam kciuki za tych uczestników. Mam nadzieję, że wyjdzie to wszystko na dobre i trochę jury odpuści, będzie trochę łaskawsze" - wyjawiła Pomponikowi.
Z jednej strony Gałązka widzi sens w tym, by dzięki takiej zmianie "strategii" jeszcze lepiej pokazać rozwój i drogę, jaką przebyli poszczególni uczestnicy. Z drugiej jednak trudno jej to przyjąć.
"Takie wysokie wymagania już od odcinka, gdzie naprawdę moim zdaniem poradzili sobie świetnie... Tam były tak trudne tańce jak tango, jak fokstrot, jak samba - (...) a dziewczyny [Mandaryna i Englert] po prostu wybrnęły z tego" - mówiła naszemu reporterowi.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie, otwiera się w nowym oknie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Gałązka o Mandarynie w "Tańcu z gwiazdami". Ma swoje zdanie na ten temat, otwiera się w nowym oknie
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








