Ziemiec odwiedził Richardson. Zaskoczył surową opinią
Krzysztof Ziemiec od ponad 30 lat pracuje w mediach. Pod koniec kariery telewizyjnej był związany z TVP, z którą pożegnał się w grudniu 2023.
Kilka miesięcy po zwolnieniu dziennikarz został współzałożycielem kanału na YouTubie, który subskrybuje obecnie 245 tys. osób. Ostatnio gwiazdor sam przyszedł w gości do podcastu "Przełomy" na kanale "Faktu", który prowadzi Monika Richardson.
W rozmowie poruszono temat współczesnego podejścia do psów, a zdanie prezentera w tej kwestii wywołało spore poruszenie. Słowa te dotarły nawet do Dody, która nie omieszkała ich skomentować.
Ziemiec nie przebierał w słowach ws. psów. Nie może tego zrozumieć
Niedawno w Radiu Wnet Ziemiec skrytykował wchodzenie z psami do sklepów, co według Richardson nie przysporzy mu fanów. Mężczyzna niezbyt się tym jednak przejął.
"Boli mnie to (...). Jesteśmy w podobnym wieku. Czy pamiętasz, jak byliśmy młodymi ludźmi? Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem" - zżymał się dziennikarz w rozmowie z Richardson.
Gospodyni formatu odparła, że świat się zmienia, a butiki czy restauracje wychodzą naprzeciw potrzebom klientów i zachęcają do wchodzenia z pupilami do środka. Prezenterka przyznała, że kiedyś wręcz została skrytykowana za chęć zostawienia psa przed wejściem.
Ziemiec nie dał się jednak przekonać.
"Ja tego świata nie akceptuję. (...) Ja jestem starej daty. Powinienem urodzić (...) [się dużo wcześniej - przyp. aut.], a nie teraz. Ciężko mi się żyje, ale nie mam wyboru" - powiedział, deklarując niechęć do dostosowania się do współczesności.
Doda nie wytrzymała po słowach Ziemca. Aż się zagotowała
Kiedy Doda usłyszała te słowa, aż w niej zawrzało. Rabczewska, podobnie jak Richardson, zauważyła że czasy, o których mówi dziennikarz, są już słusznie minione, a obecnie podejście ludzi jest zupełnie inne.
"Kiedyś psy traktowano głównie jako narzędzia do pracy. Dziś to członkowie rodzin. Dawniej powszechne i akceptowane były zachowania, które dziś są uznawane za (...) [przekroczenie granicy] i są prawnie zabronione" - mówiła w rozmowie z Plotkiem.
Gwiazda bezpośrednio nawiązała do słów mężczyzny.
"Boli raczej brak rozwoju tego pana. Może wolałby wrócić do epoki kamienia łupanego? Tylko że tam człowiek był koczownikiem i chodził za stadami zwierząt, by przeżyć. To mogłoby być jednak dla niego bolesne, że jego gatunek nie jest nadrzędnym" - irytowała się Rabczewska.

Zobacz też:
Ziemiec po odejściu z TVP nie miał łatwo. Kilka miesięcy zajęło mu odbicie się od dna
Zaskakujące wyznanie Moniki Richardson. Zdradziła swój plan na przyszłą wiosnę
Doda wspomniała o 40-50 tys. zł miesięcznie. Wojewódzki nie wytrzymał i krótko ją podsumował








