Jeszcze 4 lata temuSarah Ferguson budziła wielką sympatię. Media zachwycały się hartem ducha, jaki wykazuje w staraniach o powrót do zdrowia, plotkowano nawet, że na tym gruncie nawiązała nie tyle nić, co grubą linę porozumienia z królem Karolem, który też żyje w cieniu diagnozy.
Sarah Ferguson: jej wizerunek runął
A kiedy Sarah, po śmierci Elżbiety II, przygarnęła jej dwa psy rasy corgie, brytyjskiej prasie kompletnie zmiękły serca.
Wydawało się pewne, że czasy, gdy rozwiedziona żona ulubionego syna królowej była uważana za "czarną owcę" monarchii, nieodwołalnie przeszły do historii. Aż wyciekły jej przymilne wiadomości, pisane do przestępcy.
Po tym, gdy wyszło na jaw, że w prywatnej korespondencji nazywała go bratem, o którym zawsze marzyła, kajała się za to, że próbowała się od niego odciąć w publicznym oświadczeniu i przyrzekała, że już nigdy go nie zawiedzie, stało się jasne, jak bliskie były ich relacje.
Sarah Ferguson wraca z wygnania
Ferguson, wraz z byłym mężem, Andrzejem Moutbattenem-Windsorem, została pozbawiona wszelkich tytułów i eksmitowana z Royal Lodge w Windsorze.
Była księżna wyjechała z Wielkiej Brytanii i słuch po niej zaginął. Niewykluczone, że zakwaterowała się na ten czas w szwajcarskiej rezydencji w Verbier, ale nie jest to pewne, bo unikała ludzi i nikomu się nie pokazywała.
Jednak, jak donosi "The Sun", zdecydowała się wrócić. Być może otuchy dodał jej powrót do rodziny księcia Harry'ego i Meghan Markle, którzy też zdążyli trochę nawywijać, chociaż nie aż tak.
Sarah Ferguson straciła wszystko
Według informatorów "The Sun", Ferguson po cichu wynajęła dom z sześcioma sypialniami i trzema łazienkami w okolicach Londynu. Jak ustalił amerykański magazyn "People", miesięczny czynsz ma wynosić około 8 tys. dolarów (prawie 30 tys zł).
Wydaje się, że decyzja o powrocie do Wielkiej Brytanii wynika z tęsknoty za córkami i wnukami, bo pod względem wizerunkowym łatwo jej nie będzie. Po wspomnianym ujawnieniu korespondencji, księgarnie i wydawnictwa wycofały ze sprzedaży wszystkie 50 książek dla dzieci autorstwa Ferguson, w tym najnowszą, która właśnie miała trafić na półki.
Radni miasta York jednogłośnie odcięli się od wszelkich związków, a międzynarodowa organizacja pomocowa, Sarah's Trust, zapowiedziała zamknięcie "w dającej się przewidzieć przyszłości". Siedem organizacji pomocowych zerwały współpracę i zrezygnowały z jej patronatu, a sześć spółek, powiązanych z Ferguson, zostało zamkniętych na początku tego roku.








