Małgorzata Socha jest jedną z uczestniczek nowej edycji "Azji Express". Choć aktorka od dawna myślała o udziale w programie, długo nie mogła znaleźć na to odpowiedniego momentu. Najpierw pochłonęła ją praca, a później skupiła się na rodzinie i wychowywaniu pociech, o czym opowiedziała PAP.
"Bardzo szybko zaczęłam pracę. Później rodzina. I, tak naprawdę, nigdy nie myślałam o sobie, bo zawsze było coś dla kogoś. Doszłam do wniosku, że taki program to mogłoby być coś tylko dla mnie" - wyznała Socha.
Małgorzata Socha ruszyła do Azji bez męża
Udział w wymagającym programie miał być dla Sochy okazją do oderwania się od codziennych obowiązków i sprawdzenia się w zupełnie nowych warunkach. Aktorka nie zdecydowała się jednak na wspólną podróż z mężem. Do udziału w przygodzie zaprosiła artystę malarza Mariusza Szydłę, którego zna od ponad 11 lat.
"Pomyślałam, że bardzo bym chciała, żeby pojechał ze mną do Azji, skoro zdecydowałam się, że nie będę jechała z moim mężem" - wyjaśniła.
Socha i Krzysztof Wiśniewski są małżeństwem od 18 lat i wspólnie wychowują troje pociech. To właśnie rodzinne obowiązki miały być jednym z powodów, dla których para nie wystąpiła razem w programie.
"Są jeszcze na tyle małe, że nie wyobrażaliśmy sobie tego, żebyśmy mogli sobie pozwolić wyjechać we dwoje. Ponieważ ta podróż też nie wiadomo jak długo by nam zajęła" - tłumaczyła aktorka.
Socha nie chciała wystawiać małżeństwa na próbę
Nie był to jednak jedyny argument. Gwiazda miała świadomość, że wspólny udział w "Azji Express" oznaczałby wpuszczenie kamer do ich prywatnego życia. Nawet zwyczajne sprzeczki mogłyby zostać szeroko skomentowane i wywołać niepotrzebne plotki.
"Miałam świadomość, że pewnie bardzo szeroko byłyby komentowane jakiekolwiek nasze potyczki. Mogłyby też być takie małżeńskie, a absolutnie nam to nie jest do niczego potrzebne. Mamy się dobrze, więc nie potrzebujemy takiego rozgłosu medialnego" - podkreśliła.
Socha nie ukrywa, że udział w programie był dla niej ważnym, osobistym doświadczeniem. Dzięki podróży mogła na chwilę zapomnieć o codziennych rolach i ponownie poczuć pełną swobodę.
"To, co ja tu przeżyję, to co wniosę, zostawię tylko dla siebie i nikt mi tego nie zabierze, będzie to ze mną już na zawsze. Znowu poczułam się jak młoda dziewczyna, przed którą całe życie i która może wszystko - podsumowała.

Zobacz też:
Tak mieszka Małgorzata Socha. Luksusowa posiadłość pod Warszawą robi wrażenie
Małgorzata Socha chciała zrezygnować z kariery. Nie było jej stać na jedzenie








