Zofia Zborowska i Andrzej Wrona tworzą małżeństwo od paru lat. W tym czasie doczekali się dwóch wspólnych pociech, które są całym ich światem.
Po zakończeniu sezonu 2024/2025 siatkarz do tego zakończył swoją karierę i przeszedł na sportową emeryturę.
Szybko nadarzyła się jednak okazja do tego, by mógł sobie nieco dorobić i to wraz z małżonką. Propozycję złożył im bowiem Netflix, proponując pracę przy pierwszej polskiej edycji światowego hitu "Love is Blind". Odcinki już są dostępne na platformie, a perypetie bohaterów wywołują w sieci niemałe emocje.
Choć Wronowie zdają się tam być jedynie tłem, o nich także zrobiło się nieco głośniej. Córka znanych aktorów i sportowiec gościli niedawno w "halo tu polsat", by promować program.
"Jesteśmy taką fajną, bardzo zgraną drużyną, są nasze dwie dziewczynki. To też jest śmieszne, bo Andrzej nie był do końca przekonany, że chciał drugie dziecko, mimo, że obydwoje mamy rodzeństwo. Ale teraz jak sobie myślimy właśnie o tym, że jakby Jaśki miałoby nie być, to w ogóle jak? Nie. I mamy taki team. Jesteśmy super drużyną. Życia sobie nie wyobrażam bez Andrzeja" - wyjawiła Zofia w telewizji.
Do tego udzielili masy innych wywiadów, więc mieli ręce pełne roboty. A przecież sama praca na planie wiązała się z licznymi wyjazdami, bo zdjęcia były kręcone poza Polską.
Ledwo Wrona i Zborowska prowadzili "Love is Blind", a tu takie doniesienia o drugim domu. Decyzja zapadła
Nic więc dziwnego, że Andrzej i Zofia już myślą o zasłużonych wakacjach. Jak się właśnie okazało, decyzja co do formy urlopu już zapadła.
Wronowie ruszą tym razem w wycieczkę kamperem. Jak donosi "Super Express", ostatnio spędzili mnóstwo czasu na targach, gdzie szukali tego idealnego domu na kółkach.
"Tegoroczne lato postanowili poświęcić dla rodziny. Paparazzi przyłapali ich ostatnio na wspólnym śniadaniu na warszawskim Wilanowie, z którego prosto pojechali na Tor Wyścigów Konnych Służewiec, na który odbywał się plenerowy festiwal skierowany do osób kochających podróże. Podczas wydarzenia pojawili się dealerzy czołowych marek kamperów, które na miejscu oglądali Zosia i Andrzej wraz ze swoimi pociechami" - czytamy w artykule, który ukazał się w czwartek rano.
Jak zdradził informator "Super Express", Wronowie do sprawy podeszli bardzo poważnie:
"Na miejscu spędzili trzy godziny. Wchodzi do każdego kampera i uważnie wszystkie oglądali" - zdradziło źródło tabloidu.
Mamy nadzieję, że zakup drugiego domu, ale tym razem na kółkach, się udał!
Zobacz też:
Wrona i Zborowska szybko zdecydowali się na małżeństwo. Dziś szczerze mówią o powodach
Wielkie poruszenie w domu Zofii Zborowskiej. Aktorka przygotowała wyjątkową niespodziankę
Zborowska jest córką znanych rodziców. "Długo byłam postrzegana przez pryzmat taty"








