Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona szczerze o szybkich decyzjach. Spotkali się w dobrym momencie życia
Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona gościli w internetowym programie Magdy Mołek, gdzie odpowiedzieli o wspólnej codzienności. Mało kto wie, że zakochani bardzo szybko zyskali pewność, że chcą iść razem przez życie.
"Poznaliśmy się w sierpniu, a w sierpniu następnego roku braliśmy ślub" - mówił Andrzej.
"W maju Andrzej się oświadczył" - dodała Zofia.
"Wydaje mi się, że byliśmy na tyle dorosłymi ludźmi i mieliśmy tyle za sobą różnych przeżyć ciekawych związkowych i życiowych, że wiedzieliśmy czego chcemy. Spotkaliśmy się w dobrym momencie" - podkreślił Andrzej.
Zofia Zborowska i Andrzej Wrona o rozpadach związku. Mają za sobą kryzys
Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona w kolejnej części wywiadu dali do zrozumienia, że nie uniknęli kryzysów. Choć wybrali tradycyjną ścieżkę - zaręczyny, ślub, a potem dzieci, nie udało się pozostać zgodnymi we wszystkich kwestiach.
"Ja bardzo często chcę podkreślać, że nie jesteśmy cukierkowym, uroczym małżeństwem, że jest wszystko gładko, pięknie. Były kryzysy, ale udało się z nich wyjść" - zaznaczyła Zofia.
Zborowska i Wrona zdecydowali się sięgnąć po pomoc. Ich zdaniem wystarczy chęć do zmian, by otworzyć się na dialog, który może przyjść dzięki profesjonalnemu psychologicznemu wsparciu.
"Każde dziecko to kryzys. Nie znam chyba pary, która po urodzeniu dziecka nie miała mniejszego lub większego kryzysu. To przewartościowanie wszystkiego (...) Absolutnie warto wchodzić w ten kryzys, żeby była jasność, ale jest to trudne doświadczenie" - zwierzyła się Zofia.
Andrzej Wrona szczerze o problemach po założeniu rodziny
Andrzej Wrona dodał, że utrzymanie związku i rodziny razem jest trudne, gdy dynamika relacji tak szybko się zmienia.
"To jest słabo pomyślane, że dopiero w momencie pojawienia się dziecka, świat zmienia się o 180 stopni. Przecież dużo par się rozstaje na tym pierwszym etapie. (...) To jest tak ciężki moment dla związku i relacji..." - opowiadał poruszony sportowiec.
Wrona zauważył, że był bardzo zestresowany nową życiową rolą i musiał wejść na wyżyny, by utrzymać związek w spokoju, bez zbędnych nerwów.
"Zanik praktycznie naszej intymności na początku i nas w tym wszystkim (...) Dalej jestem czynnym siatkarzem, nie ma mnie z trzy razy w tygodniu (...) Było ciężko, ale ten sport też pomógł, że mogłem wyjeżdżać z domu i się wyspać" - śmiał się Wrona, ciesząc się, że najgorsze już za nimi.
Czytaj też:
Potwierdziły się doniesienia ws. małżeństwa Zborowskiej i Wrony. A jednak Zofia przyznała to wprost
Zborowska i Wrona oficjalnie potwierdzili. Ludzie poruszeni. "Ale będzie maj"
Zofia Zborowska ujawniła prawdę o swoim małżeństwie. "Nie jesteśmy osobami, którymi byliśmy"








