Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
To koniec "TzG". Kto wygrał?
W minioną niedzielę odbył się wielki finał 18. edycji "Tańca z gwiazdami". Inaczej niż w przeszłości wystąpiły w nim nie trzy, ale cztery pary: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Sebastian Fabijański i Julia Suryś oraz Gamou Fall i Hanna Żudziewicz.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Wszyscy zaprezentowali się świetnie, ale zwycięski duet mógł być tylko jeden. Ostatecznie Kryształowa Kula trafiła w ręce ostatniego z wyżej wymienionych, co spotkało się powszechnie z raczej pozytywnym odbiorem.
Nieoczekiwanie tuż po programie głos na ten temat zabrał Tomasz Wygoda. Juror powiedział wprost, co myśli o takim obrocie spraw. Prawda wyszła na jaw dopiero kilka dni później...
Tuż po finale "Tańca z gwiazdami" Wygoda wyznał wprost, co myśli o werdykcie. Wydało się dopiero parę dni później
We środę wieczorem do sieci trafił wywiad, w którym ekspert na gorąco podzielił się wrażeniami po ostatnim odcinku. I w tej kwestii nie ma zaskoczeń. Wygoda nie ukrywał, że cieszy się z werdyktu widzów, choć czułby to samo, nawet gdyby ten był inny.
Na tym etapie show poziom był już tak wyrównany, że sędziowie wszystkim parom za obydwie choreografie przyznali maksymalne noty.
"Daliśmy im wszystkim po 40 punktów, bo uważaliśmy, że różnicowanie na dziewiątki i dziesiątki już jest za duże. Daliśmy im dziesiątki, pokazując, że wszyscy zasługują na zwycięstwo. Widzowie odruchem serca zadecydowali o Gamou i brawo. Ja się z tym zgadzam, jestem bardzo zadowolony" - powiedział Plotkowi.
Wbrew pozorom taka sytuacja nie zdarza się często. Zazwyczaj opinie są mniej lub bardziej podzielone, a każdy ma jakiegoś faworyta.
Fani programu z pewnością pamiętają, jakie emocje - również wśród jurorów - wywołała wygrana Bagiego w poprzedniej edycji show. Na tle konkurentów w finałowej stawce wypadł najsłabiej, ale nie przeszkodziło mu to zająć pierwszego miejsca.
Tomasz Wygoda bez ogródek o finale "TzG". Takie ma zdanie o werdykcie
Samemu Wygodzie także trudno było wskazać ulubieńca. W każdej z gwiazd dostrzegał bowiem mocne strony.
"Ja swoje serce podzieliłem. Podzieliłem, bo już zawężając do tych dzisiejszych czterech par, to Gamou ma taką niesamowitą godność (...). On przyjmował z takim samym spokojem nasze pochwały, jak i nasze (...) wymagania czy słowa, powiedzmy, bardziej krytyczne" - opisywał Falla.
Pozostali, choć tak od niego różni, w niczym mu nie ustępowali.
"Magda zrobiła niesamowity postęp. Piękna, cudowna, ona też jest zwyciężczynią. (...) Sebastian - on dokonał wielkiej metamorfozy, zrzucił bardzo dużo ciężaru z mięśni i pokazał miękkość, płynność, wrażliwość. No i Paulina - cudowna (...) w takiej otoczce swoich uczuć, swojego świata. Bardzo piękna, bardzo taka ciesząca się, bardzo pokorna" - komentował.
Specjalista ds. tańca współczesnego przyznał, że gdyby miał samodzielnie podjąć taką decyzję, to wciąż nie jest pewien, na kogo by postawił.
"Ja nie wiem, które złoto wybrać" - skwitował.
Zobacz też:
A jednak Tomasz Wygoda miał swojego faworyta. Prawda wyszła na jaw tuż po finale
Tomasz Wygoda skończył szkołę gastronomiczną. Oto co myśli o maturze [POMPONIK EXCLUSIVE]
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








